Pajero IV - Czy Pajero IV to dobre auto nie w teren?
witosh - 17-05-2026, 22:30 Temat postu: Czy Pajero IV to dobre auto nie w teren? Cześć, ostatnio zacząłem się zastanawiać nad zmianą samochodu i wybór zaczyna padać na Mitsubishi Pajero IV z silnikiem 3.2 diesel. Lecz pojawia się wciąż wiele pytań czy to dobry wybór. Auto będzie głównie użytkowane na trasach +- 50km i w ruchu miejskim.
- Czy przy takiej jeździe mogą pojawić się problemy z DPF,EGR itp.?
- Jakie realne spalanie można osiągnąć przy spokojnej jeździe właśnie na takiej trasie i w mieście?
- Jak wyglądają koszty wymiany podstawowych rzeczy takich jak olej,hamulce itp. oraz jakie są koszty już „grubszych” napraw które mogą wyjść z uwagi na rocznik tego auta.
- I w jakich kwotach można już zacząć szukać czegoś godnego uwagi?
Fakt może do tego co potrzebuje znajdzie się kilka lepszych modeli samochodów ale kurde…to Pajero jest ładne
edmunek - Dzisiaj 14:40
| witosh napisał/a: | | Czy przy takiej jeździe mogą pojawić się problemy z DPF,EGR itp.? |
Tak, dlatego DPF i EGR programowo się wywala chyba że kupujesz te od rocznika chyba 2010 które mają tzw OpenDPF. w tych ten dpf nie jest aż takim problemem. EGR należy wyprogramować niezależnie od rocznika (i w zależności jak starego kupiłeś, to demontuje się EGR i kolektor dolotowy, wszystko to się czyści, składa i upewnia się że EGR jest zdezaktywowany)
| witosh napisał/a: | | Jakie realne spalanie można osiągnąć przy spokojnej jeździe właśnie na takiej trasie i w mieście? |
od 10 do 15 litrów na 100 km w zależności od stanu pojazdu, kół, opon, ciśnienia, czystości kolektora itp . najlepszy wynik autostradowy jaki udało mi się uzyskać to 8.5 litra na 100km. średnia na trasie Anglia > Polska to około 9 litrów ale mówimy tutaj o prędkości maks 120km/h, bardzo, bardzo okazjonalnie 140km/h. To był wynik jak jechałem na kołach 265/50/20, z oponami AT, mając już auto po lifcie 2" (IronMan), z boxem na dachu, załadowanym bagażnikiem, z włączona klimą, a w bagażniku chodziła lodówka Dometica.
Jeśli chodzi o trasy typu 50km, jeśli zejdziesz do 9.5 litra na 100km to znaczy że "uczysz się jak można tym jeździć ekonomicznie".
Realnie ludzie jednak mają 10-12 litrów, chyba że mają własną stację paliw to 15l/100km.
Obecnie w mieście mam realnie około 10-12 litrów na 100km ale po prostu potrafię jechać "przewidująco". na trasie zdarza mi się zejść do 9.0-9.5, ale na dachu mam namiot dachowy iKamper DLX.
| witosh napisał/a: | | Jak wyglądają koszty wymiany podstawowych rzeczy takich jak olej,hamulce itp. oraz jakie są koszty już „grubszych” napraw które mogą wyjść z uwagi na rocznik tego auta. |
robisz sam czy oddajesz?
olej silnikowy. 2 bański po 5 litrów czyli 2x więcej niż "normalne" auto
tarcze i klocki są tanie jak barszcz, ale potrafi zjadać komplet w rok lub w 2 lata
opony są drogie (jak zobaczysz ile kosztują porządne ATki to możesz się zdziwić jeśli się nie bawiłeś w takie rzeczy)
rzeczy wymieniane rzadziej
płyn chłodniczy (sporo) ale jest w miarę tani
olej przedniego dyferencjału, tylnego oraz transfer case (czyli 3 dodatkowe butelki i każda coś tam kosztuje)
olej do skrzyni (jest drogo)
klimatyzacja jest na starym czynniku
koszty napraw: no i tutaj jest temat rzeka bo wszystko zależy co robisz, komu oddasz i ile jesteś w stanie "sam" załatwić.
Wielu mechaników będzie kasowało jak za zboże. Zależy też ile będzie wycinania/spawania/przecinania.
W jakim stanie kupujesz auto? tylko trochę rdzy bo niby "zabezpieczony". jest spora szansa że śruby i tak będą zapieczone. Sporo rzeczy niestety wymaga więcej uwagi właśnie przez to że spód po prostu gnije.
Ale - dostęp do większości rzeczy jest banalnie prosty i jest w wielu miejscach sporo przestrzeni.
Mój mechanik przestał nawet psioczyć na mojego Shoguna
| witosh napisał/a: | | I w jakich kwotach można już zacząć szukać czegoś godnego uwagi? |
Biorąc pod uwagę że swojego kupiłem za 40 tysięcy złotych i przez ostatnie 3 lata z uśmiechem na twarzy dalej go sobie dłubię, naprawiam, modyfikuję, usprawniam, korzystam i jeżdżę, to powiedziałbym że nie widzę sensu kupować starszego niż 2014 rocznik i teraz zdecydowanie celowałbym w 60-70 tysięcy złotych tak jako "punkt początkowy"
Zgadza się. Pajero jest super autem. Silnik sam w sobie jest prawie że pancerny.
Niestety nie jest on autem dla osób które mają ograniczone fundusze, chyba że kupisz w rewelacyjnym stanie (a takie są rzadkie).
gshesiu - Dzisiaj 15:34
dobre auto nie w teren i w miasto: rocznik od 2009 do około 2011 , euro4 , polski salon i bez dpfa. Takie coś sprzedawano w PL. Bezproblemowa jazda po mieście i wszędzie na krótkich odcinkach.
edmunek - Dzisiaj 15:57
?
Odnoszę wrażenie że coś mnie gdzieś ominęło.
3.2 diesel rocznik 2009 do 2011 bez DPFa ale z Euro4?
O ile te rocznikowo w benzynie to jeszcze by się zgadzało tak dieslowy 3.2 bez dpfa (z fabryki?) coś mi się nie zgadza.
witosh - Dzisiaj 16:09
Niestety na mechanice się nie znam więc wszystkie naprawy będą zlecane warsztatom. Dlatego też od razu pytam o koszta napraw z uwagi na to iż po zakupie w aucie chciałbym wymienić coś prewencyjnie zanim zepsuje się w złym momencie. I też co najlepiej jest wtedy zrobic jako pierwsze?
I jaki jest też koszt pozbycia się tej „ekologii” z auta i czy jest w stanie to zrobić pierwszy lepszy serwis?
|
|
|