To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Nasze Miśki - Moja nowa (już stara) Żona.

polaff - 04-02-2016, 18:47

Owczar napisał/a:
I choć lubię posłuchać muzyki 2 lexie to mimo wszystko w domu słucha się lepiej.
to zależy. Ja mam w lexie lepsze wygłuszenie niż w domu. Wielki salon i płytki na podłodze nie sprzyjaą zwłaszcza jeśli słucha się metalu i innych ciężkich klimatów z prawdziwymi instrumentami, anie muzykę pokroju disco-pollo jak w popularnych stacjach radiowych typu rmf czy radio b"Z"det gdzie liczy się tylko mocny bas i pasmo wysokie do syczenia.
WreX - 04-02-2016, 18:59

polaff napisał/a:
Owczar napisał/a:
I choć lubię posłuchać muzyki 2 lexie to mimo wszystko w domu słucha się lepiej.
to zależy. Ja mam w lexie lepsze wygłuszenie niż w domu. Wielki salon i płytki na podłodze nie sprzyjaą zwłaszcza jeśli słucha się metalu i innych ciężkich klimatów z prawdziwymi instrumentami, anie muzykę pokroju disco-pollo jak w popularnych stacjach radiowych typu rmf czy radio b"Z"det gdzie liczy się tylko mocny bas i pasmo wysokie do syczenia.


Owczar chyba zakładał pomieszczenie "przystosowane" do audio. Poza tym same drzwi to wbrew pozorom nie wszystko, same wibracje podczas jazdy znacznie wpływają na subiektywne odczucie basu, np zawsze mam wrażenie po dłuższej trasie i katowaniu muzyki gdy włączam na postoju i zgaszonym silniku że jest z 2-3x więcej basu. A różnica jest tylko taka że nie jadę nie ma wibracji oraz hałasu otoczenia, co ciekawe w wyższych partiach nie słyszę aż takich różnic.

Ja używam utworów "elektronicznych" głównie do testów, czy jest zsynchronizowana faza i czy każdy głośnik grzecznie oddaje swoją partię w paśmie i nic nie krzyczy czy nie domaga. Poza tym nawet przysłowiowe "techno" na dobrym sprzęcie "smakuje inaczej" co nie zmienia faktu że raczej nie słucham tego typu rzeczy.

A multimetr to takie coś:



:D

Owczar - 04-02-2016, 20:00

polaff napisał/a:
Wielki salon i płytki na podłodze nie sprzyjaą zwłaszcza jeśli słucha się metalu i innych ciężkich klimatów z prawdziwymi instrumentami, anie muzykę pokroju disco-pollo jak w popularnych stacjach radiowych typu rmf czy radio b"Z"det gdzie liczy się tylko mocny bas i pasmo wysokie do syczenia.


Samo pojęcie radio to słowo przeciwstawne do jakość :) Ja nie mówię, że u mnie lex jest źle wygłuszony czy źle gra. Utwory muzyczne to stereo - najlepiej z dwóch kolumn. W aucie punktowych źródeł dźwięku jest więcej i wymaga to większego nakładu pracy - tak jak WreX napisał. Ja nie mam aż tak dużego salonu, nie ma też pogłosu czy echa. W wielkiej płycie dobrze się słucha muzyki wbrew pozorom - a tak BTW to nie mam na tym punkcie bzika i jakiegoś słuchu. Ja lubię posłuchać prawdziwych instrumentów, ale raczej lżejsze klimaty. Do disco polo mam za słaby bas :twisted:

polaff - 04-02-2016, 20:33

Ja właśnie jestem zwolennikiem klasycznego stereo. Klasyczny hi-end sprzęt dwie prawdziwe drewniane kolumny a nie kino domowe z kibelrury PCV a do tego najlepiej nośnik analogowy np vinyl.
MichciuGT - 04-02-2016, 22:11

Mam dokładnie taki sam multimetr ;)
przy 12,55V błąd pomiaru będzie wynosił +-0,07275V czyli w przybliżeniu akumulator może mieć w rzeczywistości min. 12,48V jak i max. 12,62V przy takim pomiarze ;)

WreX - 04-02-2016, 23:05

MichciuGT napisał/a:
Mam dokładnie taki sam multimetr ;)
przy 12,55V błąd pomiaru będzie wynosił +-0,07275V czyli w przybliżeniu akumulator może mieć w rzeczywistości min. 12,48V jak i max. 12,62V przy takim pomiarze ;)


Czyli co lepszy multimetr czy inny sposób?

polaff napisał/a:
Klasyczny hi-end sprzęt dwie prawdziwe drewniane kolumny a nie kino domowe z kibelrury PCV


:D

polaff napisał/a:
a do tego najlepiej nośnik analogowy np vinyl.


Tu już osobiście wolałbym coś w cyfrowym zapisie o większej rozdzielczości np 24bit 196khz wątpię że winyl to przebije ;>

polaff - 05-02-2016, 06:53

Vinyl nie musi przebijac skoro sam jest nie do przebicia. :P
Owczar - 05-02-2016, 09:19

WreX napisał/a:
Czyli co lepszy multimetr czy inny sposób?


Tak czy inaczej akumulator jest w słabej formie. Co nie znaczy ze będzie jeszcze działał. Mój zajechany przez webasto ma podobne i od dwóch lat śmiga.

mati_z - 05-02-2016, 10:20

Owczar, u mnie po dłuższym postoju spada poniżej 12V, a i tak odpala bez problemu ;)
MichciuGT - 05-02-2016, 12:05

WreX napisał/a:
Czyli co lepszy multimetr czy inny sposób?

Chciałem przez to powiedzieć że ten pomiar prawie nic nie mówi o stanie akumulatora, jedynie że sam nie rozładowuje się zbyt szybko.
Przy akumulatorach PB ważna jest rezystancja wewnętrzna i pojemność.
W dobrym sklepie z akumulatorami powinni mieć tester do akumulatorów który może sprawdzić jego stan.
Domowym sposobem sprawdzam jaka jest różnica między napięciem jałowym, a podczas ładowania prądem 1/5 pojemności przy nie naładowanym akumulatorze, jeśli napięcie szybko rośnie powyżej 15V tzn. że akumulator jest już w kiepskim stanie (ma dużą rezystancje wewnętrzną).

Ja w sumie tymi pomiarami zbytnio się nie przejmuje, jeśli widzę że w zimę ma problem z odpaleniem, albo po tygodniu stania samochodu nie można odpalić tzn. że jest do wymiany ;)

Owczar - 05-02-2016, 14:11

Tak, ten pomiar mówi niewiele. Tak samo reakcja na prąd ładowania. Pojemnosć aku można zmierzyć ładując go od stanu rozładowania do naładowania stałym prądem. Wtedy na podstawie czasu określa się pojemnosć. Ale to też nie wszystko. Najwięcej powie w sumie test obciążeniowy - czyli ten tester, którego używają sprzedawcy.

Aczkolwiek napięcie na klemach akumulatora powie coś o jego stanie. Nowe mają do 12.8.
Ale to powinno się sprawdzać w temp min 20 stopni. Poniżej tej temp napięcie będzie odpowiednio niższe.

mati_z, wychodzę z tego samego założenia. Że póki odpala na mrozie to jest ok. Aczkolwiek warto czasem podkładować jak jeździ się krótkie odcinki.

WreX - 05-02-2016, 15:04

Owczar napisał/a:
mati_z, wychodzę z tego samego założenia. Że póki odpala na mrozie to jest ok. Aczkolwiek warto czasem podkładować jak jeździ się krótkie odcinki.


chyba też zostane przy tym, bo zaczyna mnie od tych wszystkich zmiennych głowa boleć ;p

Jak na razie CTEK ładuje na zmiane wszystkie akumulatory w domostwie i praktycznie ładuje 24 na dobę odkąd przyszedł do mnie, jeszcze nic nie wybuchło i nie spłonęło więc jestem dobrej myśli, zobaczymy czy wzrośnie troszkę chociaż wydajność akumulatorów czy też możliwy czas eksploatacji.

Owczar - 05-02-2016, 15:11

Wydajnosć akumulatorów nie wzrośnie. Z każdym cyklem wręcz spada. Więc nawet jeśli posłuchasz muzyki na postoju, a potem doładujesz to będzie policzone jako jeden cykl. Akumualtory kwasowe bardzo nie lubią pracy cyklicznej, o czym przekonałem się używając webasto.

Do takich zabaw lepszy byłby AGM.

WreX - 05-02-2016, 15:16

Owczar napisał/a:
Wydajnosć akumulatorów nie wzrośnie. Z każdym cyklem wręcz spada. Więc nawet jeśli posłuchasz muzyki na postoju, a potem doładujesz to będzie policzone jako jeden cykl. Akumualtory kwasowe bardzo nie lubią pracy cyklicznej, o czym przekonałem się używając webasto.

Do takich zabaw lepszy byłby AGM.


Czyli jedyne wyjście to AGM? nawet jakbym słuchał muzyki z podpiętą ładowarką?


http://sklep.prostowniki-...063-p-2204.html takie coś wystarczyłoby?

I czy dobrze rozumiem, każde ładowanie skraca żywotność?

Owczar - 05-02-2016, 15:32

Na ładowarce nie. Wtedy teoretycznie prąd płynie z ładowarki. Choć do tego celu lepszy byłby pewnie tradycyjny prostownik, który daje stałe napięcie.
Jednak jakoś mocno bym się tym nie przejmował. Co prawda webasto zabiło akumualtor kwasowy w jedną zimę, ale to były głębsze rozładowania.

Tutaj masz porównanie cykli dla różnych typów AKU. SLI to taki jak masz:

Jak widzisz rozładowanie o 20% to ok 500-700 cykli. Ja rozładowywałem o ok 30% i w 3 miesiące po 2 razy dziennie został ubity. Zostało ok 50-60% pojemności. Wsystko zależy od warunków.

Ten akumualtor z linku to zwykła kwasówka.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group