[97-04]Galant EAxA/W - [EA2A 2.0] Hamulce!!
Marcino - 19-04-2011, 09:08
Witam
U mnie pojawił sie pierwszy poważniejszy problem z hamulcami, w zeszłym tyg zaczeło ubywać płynu, tzn zapaliła sie kontrolka... dolałem płynu, pomyślałem ze miałem nowe tarcze w 2008r i wtedy tez nowy płyn wszytkio sie zuzywa wiec i płynu mniej.
Ale dzisiaj pojawił sie inny kłopot, pedał hamulca wpada w podłoge podczas hamowania, zeby zatrzymać galanta musze hamować na 2-3 razy. Zagladałem na koła nie widze wycieku, a wydaje mi sie ze delikatnie znów ubyło płynu. Podejrzewam wyciek na pompie albo na węzu elastrycznym, lub moze puscił oplot na węzu i mo go rozpycha? Co wy na to? Na zgaszonym silniku pedał robi sie twardy ale nie tak na kamień..
Pozdrawiam
robertdg - 19-04-2011, 09:31
Marcino, Pierwsze co sprawdz to stalowe przewody hamulcowe w okolicach zbiornika paliwa, drugie to przewody elastyczne, trzecie to zaciski - moze uciekac przez uszczelnienie, czwarte to pompa hamulcowa, powinno byc na serwiwe widac mokra plame jak wycieka
Krzyzak - 19-04-2011, 10:25
robertdg napisał/a: | Pierwsze co sprawdz to stalowe przewody hamulcowe w okolicach zbiornika paliwa |
u mnie było dokładnie to - koszt nowych przewodów z miedzi to ok. 100-120 zł (jeden ma 3.5m, drugi 4.5 m)
pitbu77 - 19-04-2011, 11:20
Owczar napisał/a: | Panowie, zastanawiam się nad zmianą rozdzielacza siły hamowania w galancie.
Z tego co zauważyłem, większość galantów słabo hamuje tyłem. Po SWAPIE na tarcze widzę, że one ledwo co się docierają. Widać, że hamują, co potwierdza przegląd, ale według mnie tego tyłu bardzo brakuje. Podpatrzyłem, że w innych galach tarcze z tyłu też tak wyglądają, jakby auto jeździło tylko w niedziele..
Wszyc coś wspominał, że w USA zakładają rozdzielacze siły hamowania z Eclipse bez ABS i jest duża poprawa. A ja się zastanawiam nad całkowitym pozbyciem korektora i wstawieniem 2 trójników.
Wiem jakie to niesie za sobą ryzyko i rzecz jasna zanim wyjadę na drogę to sprawdzę jak to się sprawuje. W galancie jest 4 kanałowy ABS, więc ryzyko jest znacznie mniejsze, a skuteczność tylnych hamulców na tyle mała, że bez rozdzielacza powinno być bez uślizgu tylnych kół. Zresztą czy ktoś z Was doświadczył zblokowania tylnego koła w galu? Nawet przy hamowaniu na śliskim włącza się tylko ABS dla przednich kół, a tył nawet nie przyblokuje. Sam ten fakt potwierdza jak słabo hamuje tył.
Porównując hamulce w galu do innych auta, mogę stwierdzić, że owszem, tutaj przód nurkuje, ale żeby jeszcze hamował...
W lancerze C62A z braku nowego korektora i utraty hamulców na tyle, zastosowałem takie rozwiązanie. Nie było żadnych problemów, nawet zimą. Jak zrobi się cieplej i wjadę na warsztat z innymi rzeczami to spróbuję zastosować to rozwiązanie.
Jestem ciekaw jakie są Wasze opinie na ten temat. |
Tak wrócę trochę do tematu. Moim zdaniem korektor powinien być tak proporcjonalnie ustawiony jak rozkłada się masa na osiach auta. Jeśli na przednią oś mamy 60% masy - taka powinna być podawana siła hamująca na przednie koła - zatem korektor rozdzielający siłę hamowania 60% / 40% (P/T). tak się zastanawiam czy ta FIRMA, którą podał Robert jest w stanie zrobić taki korektor pod zamówienie, czy w ogóle robi coś takiego... A może zaszaleć i zainstalować regulowany korektor hamowania jak w rajdówce?
robertdg - 19-04-2011, 12:01
Korektor siły hamowania obsługujący oba koła kosztuje w granicach 150-200zł, jednakże nadaje się pod sztywną belke a nei pod zawieszenie wielowahaczowe, no chyba, że na równym asfalcie, pod wielowahacz wymagany byłyby korektor ostalający osobną siłe idącą na PT i LT, taki korektor idzie zaadoptowac od Fiata w cenie około 40zł/szt - kwestia obliczenie dźwigni/ramienia sterującego siła hamowania i ułozenie korektora dla kazdego koła tylnego sobno - działałoby to prawie na zasadzie pozycjonometru zawieszenia (jak w nowych autach - np takich z reflektorami afl)
Pozostaje kwestia ostateczna - opłacalność i sprawność
jeżeli znajdziemy coś co będzie wymagało niewielkich przeróbek i będzie się sprawdzało, w dodatku cena nie przekroczy 200zł za strone to można spróbowac, w przeciwnym wypadku już chyba lepiej zainwestować w ori zawór proporcjonalny
P.S. wstępnie dopuszczalne miejsce montażu korektora to belka tylnego zawiasu, ramię sterujące korektorem na dolnym wahaczu - niedaleko połaczenia z drążkiem/łacznikiem stabilizacyjnym, mały i zgrabny korektor się zmieści, prosty montaz, niewielka przeróbka, myśle, jakby zastosował korektor fiatowski to w granicach 300-350zł obie strony możnaby zlożyć
Marcino - 20-04-2011, 00:00
Krzyzak napisał/a: | robertdg napisał/a: | Pierwsze co sprawdz to stalowe przewody hamulcowe w okolicach zbiornika paliwa |
u mnie było dokładnie to - koszt nowych przewodów z miedzi to ok. 100-120 zł (jeden ma 3.5m, drugi 4.5 m) |
Przewody sprawdzone, jest nieszcelnośc w miejscu za filtrem paliwa. Czyli już wiem co mnie czeka po świetach..:) Zakupie za rada Krzyżaka miedzianą rurke i zacisnie sie nowe koncówki i bedzie git.
Pozdrawiam
Krzyzak - 20-04-2011, 07:04
Marcino napisał/a: | nieszcelnośc w miejscu za filtrem paliwa |
czyli masz dokładnie to samo, co u mnie - kawałek za filtrem paliwa
skorodował jeden przewód - podejrzewam, że prawy tył, jak u mnie, ale dla świętego spokoju zmień oba
anwi - 20-04-2011, 09:25
jak jest w galu rozwiązany korektor siły hamowania?? statyczny czy dynamiczny??zaglądałem ostatnio pod tył i nic nie znalazłem, jest gdzieś w innym miejscu??
te wężyki miedziane dorabiacie na długość czy mozna gdzieś kupić gotowe?? te miedziane w okolicach baku,
robertdg - 20-04-2011, 09:36
fiole1, http://forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=36525
Anonymous - 20-04-2011, 16:19
Panowie dołącze swój problem otóż nie odbijały mi klocki hamulca w tylnym prawym kole . Rozkreciłem i bardzo topornie chodził cylinderek tzn dociskać dociskał ale nie luzował klocków wyjąłem go i chyba to był bład gdyż ciezko mi go było włożyć ale wszedł . Teraz może być tam minimalny wyciek hamulec nieco stwardniał ale hamuje dobrze . Czy da się dokupić samą tą cześć z cylinderkiem do gala 97 2.0 ? bo na allegro nie mogę tego znaleźć
robertdg - 20-04-2011, 16:22
arthes napisał/a: | Czy da się dokupić samą tą cześć z cylinderkiem do gala 97 2.0 | Jaką część Osłone gumową, zacisk
Anonymous - 20-04-2011, 22:15
no wlasnie nie jest to zacisk to jest ten tłok który jest wypychany przez plyn hamulcowy gdyż on mi sie rozszczelnił . Pod wplywem cisnienia jest wypychany ale u mnie przestał wracac na swoje miejsce i dociskał klocek do tarczy .
robertdg - 20-04-2011, 22:22
Jeżeli są wżery, to zwymiarowac i do sklepu zakupić, jezeli nie ma wżerów to umyć, przepolerować, oczyścić gniazdo zacisku, założyć nowe uszcelniacze, odpowietrzyć i powino śmigać.
EA5A - 01-05-2011, 21:11 Temat postu: [EA5A/W 2.5] Nie mam hamulców po ściągnięciu zacisków! Panowie o co chodzi mojemu miskowi? 5 dni temu posciagalem wszystkie zaciski-całkowicie z auta,zawiozłem do lakiernika zeby mi pomalował na czerwono-tak konkretnie,a nie tam pedzelkiem 3 dni czekalem,są! Uradowany będę to składal,godzinka roboty i mialem poskladane,odpowietrzylem uklad kilka razy i do dzieła:) ja wyjezdzam z podwórka,a tu calkowite 0 hamulców,nicccc! pedał wciskam w podłoge a auto nawet nie reaguje,jest bardzo miekki. Odpowietrzalem uklad juz z 10razy,powietrza juz nie ma,wymienilem pompke-ta pod maską,kompletne serwo a hamulców dalej nie ma. jestem juz zielony,miał ktos taki przypadek? Galant EA5A 01r .
fj_mike - 01-05-2011, 21:30
Odpowietrzałeś zgodnie z manualem, na włączonym silniku i odpowiedniej kolejności?
Gdzieś był o tym temat ale nie mogę znaleźć
|
|
|