Off Topic - Chcę powiedzieć, że... cd ...
Jassmina - 08-02-2010, 21:48
Koszmarkowy Dziadek rulezzz!
Zdrówka!
McDoune - 08-02-2010, 21:58
| sieegurd napisał/a: | | Fragu napisał/a: | Spoko, trening już był wg mnie całkiem całkiem. |
Mój Lancelot też już żonę polubił, chociaż ja trochę o nich drżę, bo moja żoncia za pewnie jeździ Czasem mnie przeraża |
ja po przejażdżce mojej żony, pomalowałem ocynkiem miejsca zdarte do blachy. Wygląda fatalnie,ale na razie nie ma co inwestować dużej kasy w lakierowanie, co by biedactwa nie stresować
koszmarek Przyłączam się do życzeń zdrowia dla Dziadka.
Kaucz - 08-02-2010, 22:42
... że wróciłem do Poznania i dowiedziałem się, ze jakiś dziad grasuje i przebija opony samochodom w nocy. Teraz boję się o opony w nim bo cholera wie czy ja dziś padnę ofiarą czy nie ;/. Mógłbym postawić tuż pod oknem, ale obawiam się, że to będzie tylko pretekst by coś mi zrobi...
;/
czuję, ze będzie tu mała obława.
sieegurd - 09-02-2010, 07:22
| Kaucz napisał/a: | ... że wróciłem do Poznania i dowiedziałem się, ze jakiś dziad grasuje i przebija opony samochodom w nocy. Teraz boję się o opony w nim bo cholera wie czy ja dziś padnę ofiarą czy nie ;/. Mógłbym postawić tuż pod oknem, ale obawiam się, że to będzie tylko pretekst by coś mi zrobi...
;/
czuję, ze będzie tu mała obława. |
Pamiętam jak dziś mój pierwszy dzień w pracy, 19.01.2009r. Pojechałem wtedy Mazdą pod firmę i po 8h płakałem jak dziecko Jakiś kretyn zrobił mi sznita od samego przodu boku przez 2 metry. Głęboko tak, że szpachla tylko ratowała :/ Jak bym dorwał kogoś, że jakikolwiek samochód dewastuje, to bym mu chyba tyłka z nóg wykopał :/
[ Dodano: 09-02-2010, 07:26 ]
| koszmarek napisał/a: | I tu wielki podziękowania, również od mojej mamy która śledziła to co tu piszę i wy piszecie, za wsparcie duchowe |
Najważniejsze, że dziadek zdrowieje Martyna - lekarz się nie wydarzył, ale grunt, że jest pozytywnie
Pozdrówka i cierpliwości dla mamy Najważniejsz to być zawsze dobrej myśli
Manuela - 09-02-2010, 07:51
| koszmarek napisał/a: | Za to ten konował z dyżuru wpędził moją mamę w północne płakanie dzięki "ciężkiej niewydolności nerek taty i braku oddychania"....
nienawidzę większości polskich lekarzy... kretyni |
Niestety, nie mogę skomentować, bo nie wolno tu używać wulgaryzmów, a normalnym językiem się tego odpowiednio opisać nie da!!
Anonymous - 09-02-2010, 09:06
...że dwa dni wspólnie z małżowinką byliśmy uziemieni u rodziny , tyle śniegu dosypało w sobotę ,że drogi były nie przejezdne do poniedziałku - ale zacieśniliśmy więzy rodzinne
rosomak1983 - 09-02-2010, 11:14
...ze dzis wypchnalem z zaspy trzy auta pod rzad... tak to były kobiety
Manuela - 09-02-2010, 11:17
Brawo dla Dżentelmena!
koszmarek - 09-02-2010, 16:19
ja zwątpiłam w rewelacyjność szpitala przy Banacha... napiszę chyba Wam dopiero jak będzie z dziadkiem dobrze, albo umrze....
Już nie mam siły na: wczoraj-super, dzisiaj-tak sobie, jutro-operacja z dużym zagrożeniem
Fragu - 09-02-2010, 16:31
| koszmarek napisał/a: | | Już nie mam siły |
Trzymaj się
sieegurd - 09-02-2010, 16:51
| koszmarek napisał/a: |
Już nie mam siły na: wczoraj-super, dzisiaj-tak sobie, jutro-operacja z dużym zagrożeniem |
Martyne nie załamuj sie, ale mucie też pamietać, że organizm Twojego dziadka nie ma już 20 lat i wszelkie zmiany następują błyskawicznie - zwłaszcza te na gorsze Nie zawsze wina leży po stronie lekarzy - nie staram się ich tu bronić.
3mamy kciuki za powrót do zdrowia dla Twojego dziadka
koszmarek - 09-02-2010, 16:55
niestety, ale tu chyba lekarze są dziwni.. i zarządzenia tego szpitala... dziś rano dziadek wrócił na normalną salę, a jutro z rana operacja i jak przeżyje to znów na pooperacyjną... i tak w kółko. To dla niego duży stres.
A dla nas to, że nas pan doktor nie powiadomił, że ta operacja ma dwa stopnie, gdzie drugi stopień to 1/5 pacjentów przeżywa
poddaliśmy się tylko z walką ze szpitalem. Dziadek się trzyma a my z nim. Wszystko jest dobijające...
w karcie ma wpisane, że do 17ego lutego będzie leżał... ciekawe ile jeszcze takich sprzeczności będzie (jak ta z dzisiaj i to co pisałam wczoraj)
Morfi - 09-02-2010, 19:59
koszmarek, Duzo zdrowia dla dziadka 3 maj się <przytul>
Kaucz - 09-02-2010, 21:32
... że dziś mi wjechali w zadek Galanta. Niby nic nie jest połamane, ale okaże się jak się zdejmie zderzak czy tam coś się nie porobiło czasem ;/... Tylko, że lekko się wygiął i zarysowany jest :/...
londolut - 09-02-2010, 22:32
| rosomak1983 napisał/a: | ..ze dzis wypchnalem z zaspy trzy auta pod rzad... tak to były kobiety | Masz numery ?
|
|
|