Nasze Miśki - Mitsubishi Galant Avance 2,5 V6 '01 A/T
larelijux - 08-07-2017, 22:39
abdul, z taką masą nie poczujesz tej mocy, jedyne co będzie potęgować uczucie dużego przyspieszania to fakt, że jesteś w tak dużym aucie - a przyspieszać będzie podobnie jak Galant
abdul - 08-07-2017, 23:06
larelijux, moze gdybym mial manual to by przyspieszal podobnie jak S-Max ale mam AT ale cos za cos albo wygoda albo przyspieszenie
tomchuck - 09-07-2017, 03:37
Hugo napisał/a: | Jakoś jedzie. Wystarczająco się odpycha, jak dla mnie Muszę go zważyć z ciekawości gdzieś przy okazji.
Co do mocy to gdzieś tam w dalekich planach jest 3,8 V6 MIVEC z Eclipse 4g, ale to bardziej dla chęci stworzenia czegoś ciekawego niż samej mocy |
Widzę ewolucję myśli o zwykłym 3,5
Przy 3,8 trochę więcej roboty, bo więcej różnic w zasilaniu paliwem i elektryce, ale mechanicznie podobnie
Hugo - 09-07-2017, 09:34
abdul, bez przesady. Od czasu do czasu coś tam się odkręci, zdejmie, wygłuszy, nasmaruje i przykręci, ale auto non stop jeździ i co ciekawe daje coraz większą przyjemność z jazdy Pewnie dlatego, że jest w nim tak cicho.
Coraz częściej przeszkadza mi jedynie niski komfort podróżowania i zastanawiam się nad zmianą przednich sprężyn na seryjne.
Cytat: | Widzę ewolucję myśli o zwykłym 3,5 | to przez Ciebie Chciałoby się wsadzić coś innego niż inni wsadzili
Hugo - 17-07-2017, 21:52
Ciąg dalszy pozbywania się elementów chromowanych/polerowanych z Gala.
Najpierw polerowane nakładki na progi ustąpiły miejsca seryjnym czarnym i plastikowym:
Następnie padło na klamki zewnętrzne. Wpadły oryginalne w kolorze A69:
Teraz jest lepiej. Także w chromie/polerce została tylko fabryczna podstawa wybieraka biegów (ona akurat wygląda super), klamki wewnętrzne, logo na tylnej klapie oraz napis GALANT na blendzie tylnej tablicy rejestracyjnej i dekielki alufelg Wszystko zostaje.
Jak dobrze pójdzie to kiedyś pod maskę wpadnie jeden element po polerce, bo akurat to jest coś co wygląda w każdym aucie MEGA!
Aha, dostałem również w prezencie diody LED zamiast tradycyjnych żarówek do lampki podsufitowej z przodu, bocznych z tyłu i do bagażnika. Światło zimne białe, świecą bardzo mocno, dużo jaśniej niż ori żarówki, szczególnie w bagażniku jest efekt.
tresorex - 18-07-2017, 10:26
Czyżby polerowany dolot?
Hugo - 18-07-2017, 12:20
Jo
EDIT:
Korzystając z okazji oddałem do lakierowania na czarny mat plastiki z podsufitki, które do tej pory były nadal oryginalnie białe, czyli rączki podsufitki, przednia lampka oświetlenia, obudowa przełącznika szyberdachu, mocowania daszków przeciwsłonecznych, uchwyt przesłony szyberdachu, tylne lampki oświetlenia, plastiki wewnętrzne przelotek pasów przednich oraz plastiki za przelotkami pasów na słupkach środkowych. Wreszcie wygląda to tak jak zawsze chciałem:
Poza tym kilka dni temu do lampki przedniej i tylnych oświetlenia wnętrza oraz lampki bagażnika wpadły diody LED. Światło bardzo mi pasuje do wnętrza, a w bagażniku zrobiło się naprawdę jasno
Hugo - 11-08-2017, 13:21
Wygłuszyłem dzisiaj przednie nadkola plastikowe matami STP oraz pianką kauczukową o grubości 10 mm. Jak wracałem to lał deszcz, więc trudno cokolwiek powiedzieć na temat szumów, na pewno nie słychać w ogóle pracy zawieszenia, co do szumów od opon itp. podczas jazdy wypowiem się jak będzie sucho.
Przy okazji chciałbym się z Wami podzielić jeszcze jedna ciekawostką. Miesiąc, może półtora temu zdejmowałem deskę rozdzielczą aby położyć pod nią wiązkę elektryczną od Webasto i zrobiłem mały eksperyment. Otóż poczytałem trochę o pozbywaniu się świerszczy, pisków, trzasków itp. z aut i pisali, że w miejsca styku różnych elementów zastosować smar, więc postanowiłem tego spróbować. Tak się złożyło, że kilka dni wcześniej dostałem coś takiego: http://www.cdrt24.com/pro...pedzelkiem.html Kremowa konsystencja, bez żadnych grudek itp., więc zastosowałem dosłownie wszędzie, w każdym miejscu styku dwóch lub więcej elementów, na każdym kołku, wkręcie, nawet odkręciłem nawiewy pod deską rozdzielczą oraz wiązkę elektryczną spod deski i wszędzie dałem warstewkę tego smaru.
Po jakimś czasie postanowiłem zamienić miejscami głośniki w przednich i tylnych drzwiach, więc tam również gdzie się dało użyłem tego smaru.
Auto zmieniło się nie do poznania. Jakbym jechał jakąś nową limuzyną, w środku nawet na największych nierównościach, mimo obniżonego zawieszenia, 18 calowych kół i opon 225/40 nie usłyszymy żadnego pisku, zgrzytu, trzasku itp. Trudno to opisać, ale wewnątrz Gala zrobiło się przez to jakby przytulniej i dostojniej. Minusem całej operacji jest to, że podczas montażu mamy całe wnętrze auta ubabrane smarem, nawet na podsufitce było pomazane Wystarczy wytrzeć mokrą szmatką i po problemie, ale szału można dostać, ręce wycieramy w jakąś szmatę co minutę albo częściej
W zeszły piątek walnąłem przy ok. 80 km/h gołębia grzywacza. Zamyślił się albo coś i postanowił nie odlecieć przed nadjeżdżającym autem, a ja do końca byłem pewien, że jednak odleci Zdążył się tylko odbić od asfaltu i jebs prosto w tablicę rejestracyjną. Kupa pierza w zderzaku i atrapie, pęknięta ramka i lekko zagięta tablica rejestracyjna. Twardy samochód
Poza tym Galant jeździ jak złoto, tylko tankować.
Krzyzak - 11-08-2017, 13:37
Hugo napisał/a: | Twardy samochód | ja mam na koncie 2 gołębie - jeden zderzakiem, żadnych strat i śladów, drugi szybą - tu już pozostał ślad z kurzu, takie xero gołębia
Fragu - 11-08-2017, 13:56
Ja miałem ustrzelone Galantem dwa koty na raz - fakt z autem nic się nie stało.
Gorzej z kotami
Bizi78 - 11-08-2017, 14:29
Panowie, zacznijcie sobie jeszcze naklejki na auta naklejać .
Owczar - 11-08-2017, 22:59
Hugo, jak podlaczyles ostatecznie dmuchawe? Przez klimatronik czy bezpośrednio?
Jeśli chodzi i smar to lepszy byłby np molykote do tworzyw. Smary dedykowane do metali często po czasie zwiększają tarcie. Choć tu są bardziej połączenia statyczne więc nie powinieneś mieć problemów.
Hugo - 15-08-2017, 11:31
Na razie tylko położyłem wiązkę elektryczną. Resztę będę montował jesienią.
EDIT:
Jechałem po suchym asfalcie, tym co zawsze jeżdżę, nawet nieco szybciej niż zwykle i jest spora różnica w głośności. Z przodu prawie nie słychać opon. Niestety z tyłu wyją opony lub łożysko. Co do opon to już wulkanizator, który mi je montował mówił, że typowe dla tych Dunlopów jest ząbkowanie się tylnych opon. Tyle, że ja przejechałem na nich max. 5000 km... Druga sprawa to łożysko koła, prawe wymieniłem niedawno, co prawda znów dla testów na najtańsze MAXGEAR, ale chyba by nie padło po 1000 km. Lewe jeszcze oryginał i może to one wyje. Nie będę go już wymieniał, bo na wiosnę miały wskoczyć piasty 5x114,3 i z tego powodu wlecą pewnie jeszcze w tym roku
Także szukam już 16" stalówek 5x114,3 na zimę.
Rafal_Szczecin - 15-08-2017, 11:46
Hugo napisał/a: | MAXGEAR, ale chyba by nie padło po 1000 km |
znam przypadek gdzie maxgear ( w megance ) padl po 600 czy 700 km .syf jaki mało . skf jezdzi juz parę tyś km
Hugo - 15-08-2017, 11:54
To muszę najpierw sprawdzić to oryginalne lewe czy nie huczy, a jak będzie OK, to być może MAXGEAR poszedł się .....
Z ciekawości z przodu z lewej strony mam łożysko STARLINE, niby słowackie, ale pewnie chińczyk, kosztowało 60 zł i śmiga cichutko już ponad rok Loteria straszna teraz z częściami, najtańsza część może wytrzymać dłużej niż oryginalna.
|
|
|