To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...

Krzyzak - 06-09-2008, 10:21

akbi napisał/a:
jak i tych 30-50 km/h

a widujesz w ogole takie osoby??? bo ciezko sobie wyrobic zdanie czy tez teorie prawdopodobienstwa majac probke liczaca 1 osobe na dzien

Morfi - 06-09-2008, 12:43

Krzyzak, są takie osoby i dość często sie zdarzają.
Szczególnie w Sosnowcu :)

akbi - 06-09-2008, 22:53

Krzyzak napisał/a:
akbi napisał/a:
jak i tych 30-50 km/h

a widujesz w ogole takie osoby???

tak ... kolega wcześniej sam się przyznał do jazdy przepisowej ...z tego co wiem, to Ty również rzadko przekraczasz dozwolone (wg znaków) prędkości :P

t_a_s - 07-09-2008, 12:39

Krzyzak napisał/a:
akbi napisał/a:
jak i tych 30-50 km/h

a widujesz w ogole takie osoby??? bo ciezko sobie wyrobic zdanie czy tez teorie prawdopodobienstwa majac probke liczaca 1 osobe na dzien


A ja się przyznaję, że jeżdżę przepisowo, czasami 60km/h w mieście, ale przeważnie 50, a głównie dlatego, że jeżdżę z dzieckiem i nigdy bym sobie nie wybaczyła, że przez moją brawurę ucierpiała, albo ktoś inny.

Po drugie jeżdżę lewym pasem, co może nie zawsze jest kulturalne, ale po tym jak mi 2 razy o mało nie wjechano w bok wymuszając pierwszeństwo właśnie wyjeżdżając z drogi podporządkowanej z prawej strony, po prostu boję się jeździć prawym pasem. Oprócz tego tym pasem zawsze poruszają się tiry, a za takim samochodem, to się ciężko jeździ. Poza tym jest tyle świateł po drodze, że nawet jak ktoś mnie wyprzedzi nic, a nic na tym nie zyska, bo i tak się musi zaraz zatrzymać.

Oczywiście, co innego na drodze ekspresowej, czy autostradzie - tam oczywiście zasada - jeśli wolniej to prawym pasem.

Z chęcią poszłabym się doszkolić w jeździe, ale u nas nie ma takiej możliwości, tym bardziej, że parkowanie sprawia mi trudność, na szczęście już coraz mniejszą, tylko ja wyznaję zasadę, że lepiej zaparkować o wiele dalej, gdzie wiem, że mi się to uda, niż zniszczyć czyjeś auto.
Jest to dość dla mnie uciążliwe, ale cóż - to brak moich umiejętności, przez które inni nie powinni ucierpieć, ale ciągle próbuję to zmienić i ćwiczę.

Morfi - 07-09-2008, 13:23

t_a_s, 50km/h lewym pasem. A później taki co jedzie 70km/h musi jezdzic slalomem.....
t_a_s - 07-09-2008, 13:47

Morfi, jak widzę, że ktoś szybko jedzie, to po prostu zjeżdżam na prawy pas, to nie tak, że blokuję cały ruch za mną. Generalnie staram się nie utrudniać ruchu osobom, którym się "śpieszy", co nie zmienia faktu, że preferuję lewy pas :)

W sumie, to korzystam z Waszych wskazówek, staram się nie stawać na prawym pasie, jeśli mam dużo miejsca na lewym, żeby nie blokować możliwości innym skrętu w lewo, wiem, że to pewnie niewiele zmieni, bo ja jedna się dostosuję, a 15 nie, ale takie życie.
Ale z kolei takie rozwiązanie powoduje, że ja muszę jechać slalomem, bo np takich skrętów mam 3 w niewielkiej odległości.

Z niektórymi wypowiedziami się zgadzam z innymi nie, ale niektórzy ciekawe rzeczy piszą i dlatego śledzę ten wątek. Poza tym wiem, że większość z Was ma większe doświadczenie :)

Morfi - 07-09-2008, 18:26

Ok Anitko przepraszam jeżeli Cie uraziłem ... ale Ja własnie wielu spotykam, jezdzacych 50km/h lewym pasem i nie zjadą tak jak Ty :) .
t_a_s - 07-09-2008, 19:30

Morfi, bez przesady, jakie uraziłem :) Ja się nie obrażam, znam swoje ograniczenia i błędy i dlatego podobają mi się uwagi w tym wątku.
JCH - 08-09-2008, 18:48
Temat postu: Re: Metoda jeżdzenia na "zamek błyskawiczny"
roch_27 napisał/a:
Znalazłem ostatnio z necie program na temat jeżdżenia metodą "zamka błyskawicznego"
Ciekawy jestem waszego zdania :)

>>FILMIK 1<<

>>FILMIK 2<<
I jak z Waszymi argumentami przeciwko metodzie "na zamek", hę :?:
tomusn - 09-09-2008, 08:40

Morfi napisał/a:
t_a_s, 50km/h lewym pasem. A później taki co jedzie 70km/h musi jezdzic slalomem.....
a jak dopuszczalna 50??
jaca71 - 09-09-2008, 09:23

Miałem przyjemność przebywać w kraju, którym ilość samochodów jest porażająca. Pierwsze wrażenie po powrocie do kraju to że wszyscy chcą mnie zabić, że trzeba mieć oczy dookoła głowy i uważać za wszystkich. Prawie jak pilot spitfire'a podczas bitwy o Anglię. I za pierona do mnie nie trafiają argumenty że muszę szybko jechać bo mam do rozwiezienia dzieci, żonę i siebie do pracy. To wyjedźmy 1/2h wcześniej.
A o zamku nie będę się wiele rozpisywał bo przez ten miesiąc widziałem kupę miejsc w których 4 pasy zmieniały się w jeden i każdy wjeżdżał jeden za drugiego na zasadzie jak jestem pół samochodu przed to wjadę przed a jak za to za niego. Nikt nie trąbi, nie blokuje i jakoś to jedzie.

Student - 09-09-2008, 10:07

Ja się nie będę usprawedliwiał.
Jaca jeżeli bijesz do mnie to jak byś czytał dokładnie to byś wiedział że nia mam możliwości aby wyjechać wcześniej. Mam nadzieję ze tobie kiedys życie też spłata niespodziankę i będziesz miał tak napięty plan dnia jak JA 8) .

Co do jazdy lewym 50km/h oczywiście jestem wrogiem tego stylu jazdy i nie przemawiają do mnie ograniczenia np. 50 bo nawet eksperci i policja wypowiadają sie " że jest to błąd i idiotyzm" np. Toruńska w Warszawie czy Wisłostarda itp.
Przez takie osoby robię slalom (jak wyżej) staram sie nie być zagrożeniem dla innych ale zawsze może trafić się niedzielny kierowca i mogą być kłopoty.

Panowie Ja powiem tyle " pilnujcie bardziej siebie niż innych a będzie dobrze" i trochę głowy podczas jazdy.

JCH - 09-09-2008, 10:48

Student, ale to przecież żadne wytłumaczenie. Zawsze możesz wstać wcześniej a żeby wstać wcześniej to można pójść spać wcześniej. Nie ma też obowiązku pracować na drugim końcu miasta. To Twój wybór, tak jak i mój, że mam 50 km do pracy. Nie tłumaczysz się chyba w ten sposób np. przed Policją?
Student - 09-09-2008, 12:33

Ja się przed nikim nie tłumaczę. Wszystko co robię robię świadomie, tak mnie nauczyli na kursie PJ, aby być świdomym użytkownikiem pojazdu, trochę się zmieniło przez te lata na kursach. Teraz uczą zdawania egzaminów a nie jazdy samochodem a potem mamy takich kierowców co ani z tyłu ani z boku nic nie widzą tylko do przodu, dobrze że jeszcze rozpoznają gdzie przód a gdzie tył.
Jeźdźę i płacę choć naprawdę sporadycznie , więc z moim stylem jazdy nie jest tak źle.
Bynajmniej pozdrawiam tych których muszę zygzakiem wyprzedzać na trasie `Marki - Warszawa.

Anonymous - 09-09-2008, 12:59

Z częścią Waszych wypowiedzi trudno się nie zgodzić, ale....
Ja zupełnie nie rozumiem kierowców którzy nerwowo pozdrawiają środkowym palcem wszystkich innych, jadących zgodnie z przepisami, uczestników ruchu. Jeźdzę przepisowo (a przynajmniej w większości przypadków i zawsze jak jadę z córką) i jeżeli ktoś chce jechać szybciej to jego problem a nie mój - nie muszę robić gwałtownych ruchów żeby komuś ułatwić zapier****nie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group