To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...

akbi - 09-09-2008, 13:33

slo_mo napisał/a:
Ja zupełnie nie rozumiem kierowców którzy nerwowo pozdrawiają środkowym palcem wszystkich innych, jadących zgodnie z przepisami, uczestników ruchu. Jeźdzę przepisowo (a przynajmniej w większości przypadków i zawsze jak jadę z córką) i jeżeli ktoś chce jechać szybciej to jego problem a nie mój - nie muszę robić gwałtownych ruchów żeby komuś ułatwić zapier****nie.

a no nie musisz ...ale pamiętaj, że jazda lewym pasem, gdy mamy wolny prawy też jest nie zgodna z przepisami :P ... a o tym tu właśnie mowa :)

t_a_s - 09-09-2008, 13:46

akbi, tak jak i jazda powyżej 50km/h w obszarze zabudowanym ;)

Cytat:

1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 5.00-23.00 wynosi 50 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2.

1a. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 23.00-5.00 wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2.

2. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie zamieszkania wynosi 20 km/h.

jaca71 - 09-09-2008, 14:12

Student: To nie jest tak że mam halo do Ciebie (tym bardziej że wchrzaniłem się w połowie dyskusji z kapelusza), piszę o moich odczuciach. Tam gdzie byłem mimo korków i sytuacji gdzie w 1/2h robisz 5km poza nim (korkami) na drodze nie ma innych stresów. Nie czujesz się jak zając na polowaniu, że każdy chce cię trafić. Ja także dodaje do prędkości z czerwonego kółka współczynnik mojego mistrzostwa (zdarza się że wynosi on i 2x) i na całym świecie się tak robi. Ale nie wnerwiajmy się na tych "porządnych" jadących 50km/h na 50 tym bardziej w mieście gdzie zasada prawego pasa już nie jest tak restrykcyjna. Jedyne co mnie wnerwia tak na prawdę to symetryczni - czyli dwóch jadących koło siebie nie dający się wyprzedzić.
Ja apeluję o wyrozumiałość. Mniej nerwów - mniej nieprzewidywalnych zachowań. Kto nie odstawił nigdy maniany na drodze niech podniesie rękę :)

BTW. Ci co są zawalidrogami to i tak takich forów nie czytają :(

Student - 09-09-2008, 14:17

No i tak pykacie się tymi zestawieniami, paragrafami a i tak nic z tego dobrego nie będzie :cry: .
Dokładnie jak wyżej, o to mi chodzi miejmy umiar w krytykowaniu i krytykujmy swoją osobę a będzie dobrze.
Ja ze swojej strony nigdy nie pokazałem palca itp. , bo nie warto, zawsze sobie jakoś poradzę, choć nieraz kogoś delikatnie "trąbnę" ale nie za to że jedzie za wolno.
Ponadto właśnie zdałem sobie sprawę że może mamy inną definicję miasta bo dla mnie Wisłostrada w Warszawie nie jest miastem tylko trasą przelotową przez miasto, niemniej jednak samemu jeżdżąc szybko nie pochwalam jazdy 2 czy 3 razy przekraczającej dozwoloną prędkość.
Natomiast w samych Markach zamontowano tyle świateł że trudno się rozpędzić choć nieraz Mi się udaje.
A więc Panowie i Panie trzeba wysunąć jakieś pierwsze wnioski i jako pierwszy proponuję:
1. Wszyscy w Warszawie na prawy pas bo STUDENT jedzie lewym i mu się śpieszy bo ma do zrobienia 20km w 30min. Kto się utrzyma za nim ten ma lizaka :wink: w nagrodę.

akbi - 09-09-2008, 14:24

t_a_s napisał/a:
akbi, tak jak i jazda powyżej 50km/h w obszarze zabudowanym ;)

oczywiście ...ale ten przepis akurat uważam za kretyński ... i jest wiele przykładów, że nie ma większej logiki - a jedynym jego plusem jest to, że jak Cię stuknie auto jadące z prędkością 50km/h to będziesz miała mniejsze obrażenia niż by to samo auto jechał z prędkością dajmy na to 80 km/h .... tylko nikt się nie zastanawia nad przyczynami powstawania tych wypadków ....

Anonymous - 09-09-2008, 15:09

akbi napisał/a:
slo_mo napisał/a:
Ja zupełnie nie rozumiem kierowców którzy nerwowo pozdrawiają środkowym palcem wszystkich innych, jadących zgodnie z przepisami, uczestników ruchu. Jeźdzę przepisowo (a przynajmniej w większości przypadków i zawsze jak jadę z córką) i jeżeli ktoś chce jechać szybciej to jego problem a nie mój - nie muszę robić gwałtownych ruchów żeby komuś ułatwić zapier****nie.

a no nie musisz ...ale pamiętaj, że jazda lewym pasem, gdy mamy wolny prawy też jest nie zgodna z przepisami :P ... a o tym tu właśnie mowa :)


Racja, ale ja mówię o sytuacji kiedy prawy pas jest zajęty i jedzie z prędkością <50 km /h, a ja lewym pasem sunę ~ 55 km /h (za wolno jak dla niektórych świrów).
Ograniczenia mają sens, ale we wszystkim należy zachować umiar :wink:

Hubeeert - 09-09-2008, 18:05

slo_mo napisał/a:
Z częścią Waszych wypowiedzi trudno się nie zgodzić, ale....
Ja zupełnie nie rozumiem kierowców którzy nerwowo pozdrawiają środkowym palcem wszystkich innych, jadących zgodnie z przepisami, uczestników ruchu. Jeźdzę przepisowo (a przynajmniej w większości przypadków i zawsze jak jadę z córką) i jeżeli ktoś chce jechać szybciej to jego problem a nie mój - nie muszę robić gwałtownych ruchów żeby komuś ułatwić zapier****nie.

slo_mo, dałbym Ci pochwałę za ten post :D

[ Dodano: 09-09-2008, 18:13 ]
akbi napisał/a:
t_a_s napisał/a:
akbi, tak jak i jazda powyżej 50km/h w obszarze zabudowanym ;)

oczywiście ...ale ten przepis akurat uważam za kretyński ... i jest wiele przykładów, że nie ma większej logiki - a jedynym jego plusem jest to, że jak Cię stuknie auto jadące z prędkością 50km/h to będziesz miała mniejsze obrażenia niż by to samo auto jechał z prędkością dajmy na to 80 km/h .... tylko nikt się nie zastanawia nad przyczynami powstawania tych wypadków ....


Arek przez Sztokholm jest piękny przejazd autostradą. Ograniczenie do 70 wszyscy ignorują (no chyba, że jedzie akurat Policja) i jadą 80-90. Ale :!: tak jest tylko na autostradzie. Reszta miasta to 50 lub 30 lub znów 70.
70km/h jest TYLKO TAM gdzie są skrzyżowania bezkolizyjne. Ponieważ w Polsce na drogach mało gdzie jest coś takiego to sens Twoich wywodów uważam za wątpliwy bo ograniczenie prędkości do tych 50km/h ma umożliwić choćby włączenie się do ruchu z drogi podporządkowanej. Argumenty o wjeżdżaniu na chama, zajeżdżaniudrogi i zawalidrogach traktuję jak rodzaj polskiego folkloru. Irlandczyk, któremu tłumaczyłem część tej dyskusji był autentycznie PRZERAŻONY :!:

Nie może być tak, że osoby uważające się za lepszych od reszty po jakimś względem będą narzucać tej reszcie swój model zachowań/prawa itd bo szybko z częściowej dojdziemy do kompletnej anarchii na zasadzie - w dojpie mam przepisy, ja WIEM LEPIEJ.

Litości... :roll:

Anonymous - 09-09-2008, 18:37

akbi napisał/a:
t_a_s napisał/a:
akbi, tak jak i jazda powyżej 50km/h w obszarze zabudowanym


oczywiście ...ale ten przepis akurat uważam za kretyński ...

nie zrozum mnie zle-pewnie kilka miliardow ludzi codziennie jedzie te 50 km/h w miescie-bo tak jest w wiekszosci cywilizowanych krajow.i dlaczego akurat w w-wie jest to idiotyzm? bo sa korki? to jak nazwac to co jest np. w londynie?
jesli komus te 50km/h uratowalo zycie-to jest to w/g mnie OK.
to tak jak na autostradzie-jest 130km/h a KAZDY jadacy 180km/h mowi ze czemu nie jesli :
1.droga jest prosta
2.w niemczech jest bez ograniczen
3.stalem dzis pol godziny w korku-wiec musze nadrobic
4.mam dobre auto
5.jestem dobrym kierowca
argumentow ci jest u nas pod dostatkiem!

JCH - 09-09-2008, 20:08

Tak mnie jakoś naszło......
"Uderz w stół a akbi się odezwie" :wink: :lol: :lol: :lol: 8)

Hubeeert - 09-09-2008, 20:24

Nie tylko Ciebie Jacek :wink:
akbi - 10-09-2008, 13:00

JCH napisał/a:
Tak mnie jakoś naszło......
Uderz w stół a akbi się odezwie

Hubeeert napisał/a:
Nie tylko Ciebie Jacek

o rzesz Wyyyyyyyy .........niech ja Was tylko dorwę następnym razem :twisted: :rip: :plasma:

ale wracając do meritum sprawy ...
Hubeeert napisał/a:
Nie może być tak, że osoby uważające się za lepszych od reszty po jakimś względem będą narzucać tej reszcie swój model zachowań/prawa itd bo szybko z częściowej dojdziemy do kompletnej anarchii na zasadzie - w dojpie mam przepisy, ja WIEM LEPIEJ.

tak jest właśnie teraz ... i nie piszę, że to jest tylko domena Polski!!
Ograniczenia prędkości w formie jakie są obecnie są idiotyczne ... dlatego są łamane (w niektórych krajach częściej w niektórych rzadziej) i właśnie dlatego prowadzą do tego co piszesz ...czyli anarchii itp itd
Zauważ, że prędkości maksymalne/dopuszczalne - te na znakach dotyczą w tej samej mierze:
- starego auta które hamuje od 0-100 w 60m jak i tego nowego, co hamuje w niecałe 40m
- auta dużego załadowanego (o ciężarze do 3,5t) gdzie jest o wiele dłuższa droga hamowania oraz znacznie mniejsze możliwości manewrowe w "przypadkach nagłych" niż w przypadku małej osobówki
- drogi miejskiej wąskiej jednopasmowej 3m, które bezpośrednio stykają się z chodnikami dla pieszych jak i szerszej arterii (pas o szerokości 4m) 2-3 pasmowej i kilku metrowych pasach zieleni po bokach (w zaledwie 10... góra 20% mamy tutaj znak zwiększający prędkość)
- jeździe w super warunkach drogowych (lato, słonecznie, sucho) jak i w bardzo złych warunkach atmosferycznych (zima, śnieg na drodze)

..... aby nie wrzucać już granatu do ogniska ... nie wspomnę o umiejętnościach poszczególnych kierowców :lol: :P

********************
Patrząc na powyższe, aby maksymalnie uwzględniając wszystkie te aspekty (łącznie z tym czego nie napisałem :P ) to prędkości na znakach zostały poustawiane na niskim (czytaj 50 km/h w mieście, 90km/h poza miastem i 130 km/h na autostradzie) poziomie. Problem w powyższym rozwiązaniu jaki ja widzę jest taki, że wszyscy (auto, pogoda, kierowca) są traktowani jednym rozmiarem .... a niestety rozbieżności (sumując tutaj te 3 składniki) w rzeczywistości są nawet kilkukrotne.

Ja natomiast namawiam do innego rozwiązania .... do nałożenia nacisku na MYŚLENIE kierowców - a więc do analizy i dostosowania prędkości do tego czym (typ auta, stan techniczny itp) się jedzie, w jakich warunkach się jedzie (warunki atmosferyczne, nasilenie ruchu na drodze, widoczność pobocza itp itd) i do tego dokładając jeszcze własne umiejętności (te potwierdzone, których jest się pewnym, a nie te domniemane).

Śmiem twierdzić, że jeśli by wprowadzono właśnie system drakońskiej karalności sprawców wypadków (o którym pisałem na początku tego tematu) ... to mielibyśmy dzięki temu właśnie o wiele mniej wypadków aniżeli jest właśnie teraz .... czyli opierając się ślepo na cyferkach wpisanych w okrągłą białą tarczę z czerwoną obwódkę stojącą z reguły na rurze o długości ok 2,5 m: :lol:



.... no to by było tyle ...trochę ogólnikowo, trochę w skrócie, ale nie chciałem w wielu przypadkach powtarzać tego, co już tu wielokrotnie pisałem.

cyklista - 10-09-2008, 18:09

A najbardziej drakońską i skuteczną metodą jest zmiana konstrukcji samochodów i robienie miejsca dla kierowców w przezroczystej szklanej klatce umieszczanej na samym początku samochodu.
Hubeeert - 10-09-2008, 18:22

i przed zderzakiem. :twisted:
Morfi - 10-09-2008, 21:29

akbi napisał/a:
wprowadzono właśnie system drakońskiej karalności sprawców wypadków

Jestem za :) Dobry kierowca to taki który potrafi dostosowac predkość do:
Swoich umiejetności.
Warunków na drodze.
Miejsca i czasu przejazdu.
Stanu swojego pojazdu.

akbi - 10-09-2008, 22:42

cyklista napisał/a:
A najbardziej drakońską i skuteczną metodą jest zmiana konstrukcji samochodów i robienie miejsca dla kierowców w przezroczystej szklanej klatce umieszczanej na samym początku samochodu.

heh ...:) no wlasnie o tym pisalem, tylko w mniej krwistym wydaniu i z zachowaniem pieknych ksztaltow naszych cudownych diamentow :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group