To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...

miszkin - 31-12-2008, 12:52

akbi, a wolisz komuś połamać kończyny czy "zabić na śmierć"? Bo ja z dwojga złego to zdecydowanie to pierwsze...

Przekonuje mnie po prostu wzór na energię kinetyczną rozpędzonego pojazdu, czyli e równa się emfaukwadrat przez dwa...

Krzyzak - 31-12-2008, 14:42

akbi napisał/a:
Zmniejszenie prędkości = mniejsza liczba wypadków

Wiesz, że się z tym absolutnie nie zgadzam (biorąc pod uwagę oczywiście sam parametr prędkości).


Odwołując się do mojej "teorii", którą opisałem gdzie w połowie tego tematu ... ... pamiętasz jaki kontr argument podałeś mi na Zlocie w Grudziądzu ???
To ja Ci teraz odpiszę .... przejdź się spokojnym krokiem gdy pada deszcz .... a za chwilę podczas takiego samego nasilenia deszcze przebiegnij się .... zobacz kiedy bardziej zmokniesz :)


Mozesz sie nie zgadzac, co nie zmienia faktu, ze 1/3 wypadkow jest z powodu nadmiernej predkosci.
A mowia o tym raporty policji:
http://www.policja.pl/por...e_w_2007_r.html

podejrzewam, ze wiele innych tez bylo przez predkosc, ale zostalo zakwalifikowane inaczej - np. nieustapienie pierszenstwa: ktos wyjechal, bo nie spodziewal sie, ze ktos pedzi 2, 3 n razy za szybko i bum


A co do tego deszczu - znow rozpatrujesz jeden przypadek: jednostajnego padania. A ruch samochodowy to chaos. Rownie dobrze moze sie cos stac 5 m od domu jak i 500 km. Nie przewidzisz tego.
Zalozmy bowiem, ze ktos biegnie w deszczu minute a ktos idzie 5 minut - tylko, ze w trakcie moze sie okazac, ze ten idacy zmoknie mniej, bo trafi na nagle oslabienie lub zanik opadow, podczas gdy biegnacy robi to w najwieksza ulewe.
KAZDE tego typu rozumowanie jestem w stanie podwazyc.

cns80 - 31-12-2008, 16:54

Krzyzak napisał/a:
1/3 wypadkow jest z powodu nadmiernej predkosci.
A mowia o tym raporty policji:
Tia. Jeszcze nie widziałem raportu policji gdzie winnym byłby zły stan drogi, czy nawet zły stan techniczny pojazdu. Zawsze jest "niedostosowanie prędkości do warunków na drodze" :P

Krzyzak napisał/a:
np. nieustapienie pierszenstwa: ktos wyjechal, bo nie spodziewal sie, ze ktos pedzi 2, 3 n razy za szybko i bum
To i tak nadal jest nieustąpienie pierwszeństwa wynikające z nieumiejętnej lub zbyt pobieżnej oceny prędkości :)
Hubeeert - 31-12-2008, 17:09

akbi, wyszydzenie tego z czym się nie zgadzasz nie oznacza, że to Ty masz rację :roll:

Tak wogóle to męczy mnie Twoja propaganda... Gdybyś jeszcze miał jakieś sensowne dowody na poparcie tego o czym piszesz...

Anonymous - 31-12-2008, 17:17

cns80 napisał/a:
Krzyzak napisał/a:
np. nieustapienie pierszenstwa: ktos wyjechal, bo nie spodziewal sie, ze ktos pedzi 2, 3 n razy za szybko i bum

To i tak nadal jest nieustąpienie pierwszeństwa wynikające z nieumiejętnej lub zbyt pobieżnej oceny prędkości

pamietam pewien proces,na ktorym biegly udowodnil ze wypadek spowodowany poprzez wyprzedzanie w zlych warunkach ,za drugim autem,ze zbyt duza predkoscia to w sumie wina jadacego z przeciwka auta.na swoj sposob tez mial racje -ten z naprzeciwka znalazl sie w niewlasciwym miejscu o niewlasciwym czasie.

Ursus - 31-12-2008, 17:33

akbi napisał/a:
Czy nie lepiej wstawić ograniczenia do 10 km/h ... przynajmniej nikt nie zginie z powodu nadmiernej prędkości :D

Gdy brak już argumentów zawsze najłatwiej jest pokazać przykład skrajnych wartości, bo wtedy faktycznie widać różnicę. A już najłatwiej zdobyć takimi wypowiedziami wtórujące głosy, no bo kto chciałby jeździć 10km/h? Tyle tylko, że jest to pisanie dla pisana, bez żadnej wartości merytorycznej, no bo jak nie trudno zauważyć, przykładny nierozsądne i nierealne.

akbi napisał/a:
Wszystko pięknie opisane ... ale te argumenty nie eliminują ilości wypadków, a co najwyżej zmniejszają ich obrażenia.


Z podkreśleniem co najwyżej zmniejszają ich obrażenia, przecież to takie niestotne...

jaca71 - 31-12-2008, 20:12

Panowie żebyśmy się zrozumieli. Nikogo nie namawiam do przekraczania prędkości ale nie lubię jak ktoś porównuje ilość ofiar śmiertelnych na liczbę wypadków w Polsce z takimi samymi danymi w np. Niemczech. Na naszych średniowiecznych duktach po których odbywa się ruch tranzytowy nie ma szans na inne proporcje. Już pisałem że u nas co chwile ryzykujesz życiem wyprzedzając wszelkiej maści zawalidrogi albo jadąc na przeciwko wyprzedzającym takich. Nie pisze o wyprzedzaniu przy prędkościach grubo powyżej 100km/h ale o wyprzedzani busów, zuczków czy innych maruderów o traktorach nie wspominam.

A najbardziej wnerwia mnie postawa policji, która mówi że główna przyczyna wypadków to niedostosowanie.

Ursus - 01-01-2009, 12:50

jaca71 napisał/a:
A najbardziej wnerwia mnie postawa policji, która mówi że główna przyczyna wypadków to niedostosowanie.

Nie wiem co Wy macie z tą policją, ja bardzo często oglądam wszelakie programy typu "wypadek-przypadek". Pokazane tam materiały i rekonstrukcje często nie budzą wątpliwości, że to było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze, a najczęściej w przypadku złej pogody słyszę jednak opinię, że główną przyczyną wypadku była ... pogoda! (z tym się osobiście nie zgadzam i nie mam też zamiaru nad tym polemizować).
No ale inaczej się to odbiera widząc artykuł w gazecie i czytając opinie policjanta.

cns80 - 01-01-2009, 16:40

Ursus napisał/a:
często oglądam wszelakie programy typu "wypadek-przypadek". Pokazane tam materiały i rekonstrukcje często nie budzą wątpliwości, że to było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze
Zgoda. Tylko tam jest pokazane 3-4 wypadki z tygodnia, podczas gdy naprawdę wydarza się ich kilkanaście dziennie. Ten program ma mieć wartość edukacyjną, a jakoś nie wyobrażam sobie programu z mottem:"Niedobra dziurawa jezdnio ? Wyrównaj się i zrób się dobrze oznakowana, bo są na Tobie wypadki" :wink:
Krzyzak - 01-01-2009, 20:17

cns80 napisał/a:
Ursus napisał/a:
często oglądam wszelakie programy typu "wypadek-przypadek". Pokazane tam materiały i rekonstrukcje często nie budzą wątpliwości, że to było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze
Zgoda. Tylko tam jest pokazane 3-4 wypadki z tygodnia, podczas gdy naprawdę wydarza się ich kilkanaście dziennie. Ten program ma mieć wartość edukacyjną, a jakoś nie wyobrażam sobie programu z mottem:"Niedobra dziurawa jezdnio ? Wyrównaj się i zrób się dobrze oznakowana, bo są na Tobie wypadki" :wink:

to moze powiesz mi, dlaczego najwiecej wypadkow jest na rownych, czesto swiezo wyremontowanych jezdniach, dobrze oznakowanych i do tego prostych???
zobacz co sie dzieje na 7-ce itp.

[ Dodano: 01-01-2009, 20:21 ]
jaca71 napisał/a:
Już pisałem że u nas co chwile ryzykujesz życiem wyprzedzając wszelkiej maści zawalidrogi.

a ja juz pisalem, ze:
1. nikt nikomu nie kaze wyprzedzac
2. najczesciej 'zawalidroga' to normalny kierowca, ktory jedzie wolniej i ma takie samo prawo jechac wolno, jak ktos inny NIE ma prawa jechac szybciej (bo ograniczaja go przepisy ruchu drogowego)

Piwor - 01-01-2009, 20:31

Krzyzak, wydaję mi się, że jaca71 chodziło o żuki jadące po 40 km/h. A z tego, co mi wiadomo (przynajmniej tak uczą na nauce prawka), to prędkość powinna być zbliżona do prędkości dopuszczalnej, biorąc pod uwagę warunki na drodze. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie.

Koniec końców istnieją niepisane umowy, że jeśli nie reflektuję na szybką jazdę, i sam jestem "zawalidrogą", to staram się w granicach możliwości pomagać się wyprzedzać, to jest zjeżdżam do prawej. Ale to już inny aspekt.

Sam jestem młodym kierowcą i właściwie na "2jce" (Warszawa - Sochaczew) dopiero co nie co pojąłem o co chodzi z samym manewrem wyprzedzania. A jak uniknąć wypadku? Jak widzę, że nie dam rady, albo będzie na styk, to wole poczekać.

Krzyzak - 01-01-2009, 20:39

Piwor, oczywiscie masz racje
ja jedynie uswiadamiam, ze ludzie pejoratywnie okreslani zawalidrogami, kapelusznikami czy czym tam jeszcze maja pelne prawo sie tak zachowywac na drodze
a ci ktorzy ich tak okreslaja najczesciej nie...

wiem jak sie jezdzi, pewnie z milion km juz zrobilem, prawo jazdy mam prawie 18 lat i staram sie dostosowac, ale nie cierpie, gdy ktos z wlasnych pobudek naraza zycie innych, co widze niemal codziennie...

Ursus - 01-01-2009, 21:39

cns80 napisał/a:
Zgoda. Tylko tam jest pokazane 3-4 wypadki z tygodnia, podczas gdy naprawdę wydarza się ich kilkanaście dziennie.

To nie ma żadnego znaczenia, równie dobrze mógłbym zapytać, czy ten kto twierdzi, iż policja podaje za przyczynę tylko jako główny powód niedostosowanie prędkości zna sprawozdanie z każdego zaistniałego wypadku w kraju?? Przecież to są też jednostkowe przypadki z całości zdarzeń...
A mi chodziło o to, że te opisy podawanie w w/w programach są na tyle obrazowe, iż samemu nie trudno wyciągnąć wnioski z faktycznych przyczyn. Ja osobiście nie mam najczęściej żadnych obiekcji do oficjalnego komentarza.

Krzyzak napisał/a:
ale nie cierpie, gdy ktos z wlasnych pobudek naraza zycie innych, co widze niemal codziennie...

I podpinam się pod to, takich "szczęściarzy" widzę codziennie, bo najczęściej ich manewry kończą się szczęśliwie faktycznie tylko przez szczęśliwy zbieg okoliczności, no tylko kiedyś tego szczęścia w końcu braknie.

Piwor - 01-01-2009, 21:40

Krzyzak, tutaj się zgodzę i to w 100%. Co jest najciekawsze, tyle się mówi o wypadkach teraz, coraz tragiczniejsze, nawet już zdjęcia samochodów (wraków) pokazują, omawiają te wypadki w wiadomościach, a co robią ludzie? Wsiadają do samochodu i robią to samo. A propos pijanych kierowców. Przepisy zaostrzają, trąbią o tych debilach, i co? I statystyka wciąż rośnie. Paradoksalnie najczęściej kogoś zabije, a sam nie ucierpi (tak, tak, sumienie będzie gryzło i co z tego?).

Ludzie zwalają na drogi, ale ile można. Krzyzak, z tego co piszesz, to sam jesteś przykładem, że da się jeździć normalnie nie nabywając się przy tym frustracji.

Ursus - 01-01-2009, 21:49

Piwor napisał/a:
chodziło o żuki jadące po 40 km/h


Piwor pojeździj trochę żukiem, zobaczymy z jakimi prędkościami będziesz się poruszał. Ja jeździłem trochę i żukiem i nysą, nie wspominam tego dobrze:) Na jakiej podstawie chcecie komuś zarzucać, że jeździ wolniej skoro takie prędkości są w tym przypadku najrozsądniejsze? Zresztą przykład kompletnie nie trafiony, bez sensu go komentować, to tak samo jak zarzucanie traktorzyście, że jeździ 30km/h... Ja również uważam, że jazda z przesadnie za niską prędkością jest równie niebezpieczna co jej zawyżanie, no ale wyjątkiem są i muszą być takie przypadki, że wyższa granicę rozsądnej prędkości wyznaczają warunki techniczne. Ehhhh, kolejny pod temat rzeka...już żałuję, że to napisałem :?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group