To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki

Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...

sosik - 03-01-2009, 12:01

Sruba ma rację, można pojechać spokojniej i być u celu "parę" minut później, ale za to z lepszym samopoczuciem i niezszarpanymi nerwami. Ja to nazywam "skuteczną" jazdą:)
Jak ktoś chce poszaleć polecam tory rajdowe. Rzeczywistość mamy taką a nie inną i jak ktoś bardzo chce coś zmienić proponuję wystartować w wyborach, albo otworzyć drugą Skanską i charytatywnie budować nam lepsze drogi:))

Maretzky85 - 03-01-2009, 12:18

cns80 napisał/a:
Wymagam konsekwencji i logiki. Jak się stawia porypane ograniczenia w miejscach gdzie nic się nie dzieje i nie ma zagrożeń to dlaczego ich się nie stawia tam gdzie jest naprawdę niebezpiecznie ???

Podpisuje się wszystkimi czterema kończynami.
Nie tak dawno temu jechałem sobie trasą 7w warszawie i zjechałem na gwiaździstą - niektórzy wiedzą gdzie to. Po zjechaniu jest kawałeczek prostej drogi i zakręt. Jadąc tą krótką prostą patrzyłem na bardzo ciekawy bilboard na którym było coś co mnie interesowało, ale na tyle małe, że musiałem się przyglądać. Ostatecznie po wyjechaniu z zakrętu ku mojemu zdziwieniu wyrosły mi roboty drogowe (nie znak, dziura w jezdni i barykada z desek). Na szczęście nie jechałem szybko, ale i tak niedużo brakowało, gotów byłem już na trawnik zjeżdżać...
Dodam, że wcześniej nie było żadnego znaku ostrzegawczego, ŻADNEGO...

sosik - 03-01-2009, 12:25

Maretzky85 to się chyba bierze stąd, że panowie, którzy tam pracowali mieli w nosie przepisy i własne bezpieczeństwo, byli zbyt leniwi żeby postawić znaki, a osoba, która powinna to sprawdzić pewnie nosa z biura nie wynurzyła, ale jak byś kogoś potrącił to uuuuu.... wariat, pirat itp.
Piwor - 03-01-2009, 12:39

siwek, właśnie do tego piłem. Tam wiecznie są wypadki.
akbi - 03-01-2009, 20:25

Vader_L napisał/a:
Kilka miesięcy temu mój znajomy wjechał w słup, aby uniknąć potencjalnego zderzenia z samochodem jadącym na czołówkę (wyprzedzającym). Zapewne w mniemaniu tamtego, jego manewr miał być bezpieczny. Cóż, uderzenie w słup - wina tego co wjechał. Gdyby walił prosto to zapewne winny byłby ten drugi i pewnie nie obyłoby się bez ofiar. Tak ma być? Pewnie i prawa jazdy nie trzeba by odbierać.

a co to ma do "prędkości" ???

Moja siostra 9 lat temu miała bardzo podobny przypadek ...z tym, że to ona wyprzedzała autobus ... no niestety, Astra jadąca z przeciwka nie miała gdzie uciec .... siostra skasowała całkowicie swojego Golfa II a pasażer (siedzący za kierowcą) w Astrze złamał rękę.
Pytałem się ...dlaczego do jasnej cholery widząc nadjeżdżające auto nie wcisnęła hamulca i nie schowała się za autobus??
Odpowiedź: Bo myślałem, że ten z przeciwka zahamuje i się zatrzyma. :shock:

...dodam jeszcze do opisu siostry jako kierowcy:
- nigdy nie przekracza prędkości
- siedzi niemalże cyckami na kierownicy
- na obwodnicy 3-miasta jeździ lewym pasem (bo jest równiejsza nawierzchnia) i jadąc z prędkością 110 km/h nie zjeżdża na prawy pas widząc jadące auto za nią, bo twierdzi, że szybciej wg przepisów i tak nie można jechać

Hubeeert napisał/a:
Miałem kilka przykładów na to. Ostatni?

świetny przykład ... jesteś niezadowolony z werdyktu Policjantów???? Przecież Ty Hubert właśnie o taki system walczysz ze mną ... to Ty przekroczyłeś prędkość o 5 km/h więc jesteś winny !! .... o to właśnie ze mną walczysz. Ja chcę zmian ... chcę aby winę ponosił WINNY (w tym przypadku kierowca Punto).

Hubeeert napisał/a:
Arek nie zgadzam się z tym co piszesz i się z tym nigdy nie zgodzę.

czasami sam sobie zaprzeczasz ... ale wiem o co Ci chodzi ... tylko jeśli Ty wiesz o so chodzi mi, to mógłbyś mnie jedynie poprawić i ew wesprzeć, a nie negować w niemalże całej rozciągłości.

Hubeeert napisał/a:
Musimy porozmawiać.

chętnie :)

cns80 napisał/a:
Podczas gdy on nigdzie o tym nie wspomniał.

mało tego ... jestem przeciwnikiem piratów drogowych :) ...tylko w ciut innym tego słowa znaczeniu niż ma to większość z tu piszących osób.

siwek napisał/a:
ale pirat drogowy to nie ten co spowoduje kilka kolizji tylko ten co notorycznie łamie przepisy ruchu drogowego, jak nazwać kogoś kto nie patrzy na znaki z ograniczeniem a jezdzi jak mu się podoba?

wolisz mieć takich piratów na drodze, czy "kierowców" co z "przepisową" prędkością czynią wypadki/kolizje lub potrącają pieszych???

Hubeeert - 04-01-2009, 00:36

akbi napisał/a:
jesteś niezadowolony z werdyktu Policjantów???? Przecież Ty Hubert właśnie o taki system walczysz ze mną ... to Ty przekroczyłeś prędkość o 5 km/h więc jesteś winny !! .... o to właśnie ze mną walczysz. Ja chcę zmian ... chcę aby winę ponosił WINNY (w tym przypadku kierowca Punto).


:shock:

Albo ja napisałem niewyraźnie, że kierowca Punto próbował zepchnąć mnie z drogi albo Ty nie zrozumiałeś tego co napisałem Arku. Mandat dostałem dlatego, że cała trójka zeznała, że uderzyłem w nich wyprzedzając ich samochód. Dodatkowo na Punto nie było śladów ŻADNYCH :!: a jedynym dowodem całego zdarzenia były lusterko a raczej szybka stłuczona u mnie i lekko naddarty Tshirt (mój). Opisałem Ci to po to, żebyś zastanowił się ile faktycznie spraw można rozwiązać na miejscu bezspornie i bez najmniejszych nawet wątpliwości.

Nie walczę z Tobą o żaden system tylko domagam się szanowania Prawa obowiązującego w PL. Nie możesz ustalać sobie własnych reguł tylko dlatego, że jesteś lepszym kierowcą od innych. Arek - wprost i dosadnie - najbardziej wkurza mnie, że na Forum popierającym akcję STOP WARIATOM DROGOWYM i każdą inną zmierzającą do poprawy bezpieczeństwa na drogach w PL, gdzie ostrzeżenia latają za temat pod tytułem wjechałem na krawężnik 80 bo wyhamowałem ze 130 Junior Admin tegoż Forum otwarcie przyznaje się do jazdy niezgodnej z przepisami uzasadniając to tym, że przepisy są nieżyciowe i uważa, że dlatego może lekceważyć Prawo obowiązujące w kraju w którym mieszka. Jeżeli chcesz jeździć tak jak jeździsz NAJPIERW zmień Prawo, które w tej chwili łamiesz.

Kierowcy są i będa bardzo różnie przygotowani do prowadzenia samochodu, ale nawet osoba czująca się bezpiecznie za miastem przy prędkości 70km/h jak mój szwagier ma PRAWO korzystać z tych dróg. Zmiana przepisów nie spowoduje, że zacznie On jeździć szybciej - spowoduje tyle, że będzie jeszcze większym utrudnieniem i zagrożeniem dla osób które chciałyby z tego podniesienia limitu korzystać. Jego opowiadania o spychaniu z drogi przez inne samochody możnaby wydać w formie książki wielkości telefonicznej. Nigdy nie miał wypadku, stłuczki, kolizji, nie dostał mandatu, skrupulatnie przestrzega przepisów i nie zamierza korzystać z przywileju jazdy z maksymalną prędkością. Ale jest zawalidrogą prawda?





Naprawdę zastanawiam się po jaką cholerę ciągniemy ten wątek. I jakim cudem ma on 45 stron. Nie chodzi mi o jego zamknięcie ale o więcej nie wiem - wspomnianej pokory? Umiarkowania w poglądach?

siwek - 04-01-2009, 07:20

akbi, do twojego przykładu o siostrze mam pytanie:

Czy takim osobom, tu bez urazy, ale nie mającym kompletnie żadnej wyobrazni na drodze :
akbi napisał/a:
myślałem, że ten z przeciwka zahamuje i się zatrzyma. :shock:
a takich jest naprawde dużo bo widze jak się zachowują przy prędkości 40-50 km/h po mieście (czasami mnie krew zalewa), chcesz pozwolić jechać jeszcze szybciej po drogach? Wyobraz sobie ze zwiększono limity prędkości przed wypadkiem twojej siostry (a jak napisałeś ona jezdzi z max dozwoloną), jakby jechała te 20 czy 30 szybciej (bo przecież można) to jakie byłyby skutki?

Również przypominam że popieramy akcję STOP WARIATOM DROGOWYM!

Anonymous - 04-01-2009, 09:16

akbi napisał/a:
wolisz mieć takich piratów na drodze, czy "kierowców" co z "przepisową" prędkością czynią wypadki/kolizje lub potrącają pieszych???

akbi,ale nie sadzisz ze to nie fair tak uogolniac?
w/g ciebie ci,ktorzy jezdza prawidlowo to potencjalni sprawcy wypadkow co chyba nie jest prawda.a w domysle "piraci drogowi"to ta lepsza czesc kierowcow,niestety tlumiona przez ustawodawcow a przez to nie mogaca rozwinac skrzydel i pokazac wszystkich swych umiejetnosci .

cns80 - 04-01-2009, 11:39

siwek napisał/a:
jak nazwać kogoś kto nie patrzy na znaki z ograniczeniem a jezdzi jak mu się podoba?
Czytaj całe zdania ;) Arek nigdzie nie napisał że olewa ograniczenia. Ja także :)

siwek napisał/a:
A na poznańskiej od Wa-wy do Sochaczewa nie da się szybciej spokojnie jechać niż 100km/h
A ograniczenie jest do 90 km/h. Czyli jesteś piratem :D


Myślę że Arek dąży do tego żeby właśnie zmieniać przepisy. A większość z Was traktuje to jako nakłanianie do ich łamania.

Morfi - 04-01-2009, 12:41

Hubeeert napisał/a:
Ale jest zawalidrogą prawda?


Tak jest i wielu jest takich i kazdy Manewr wyprzedzenia takiego kierowcy jest niebezpieczny.

akbi napisał/a:
- siedzi niemalże cyckami na kierownicy
- na obwodnicy 3-miasta jeździ lewym pasem


Tacy kierowcy to zagrożenie. Nie tylko ze.... Po pierwsze zla pozycja za kierownica. Czegos uczyli na parwojazdy......
Po drugie jazda ciagle lewym pasem to wykroczenie.


Wkurzyło mnie ze piesi maja mniejsze mandaty, dzis bym babke potracil, ktora ni stad ni zowad postanowila przejsc przez jezdzie wogole sie nie obracajac.
Po czym stwierdzila ze to ja mam uwarzac a nie ona. Myslalem ze wyjde z siebie i bedzie mnie dwoch.

Ja Jestem z AKBIM i On o tym wie... i Ma moje poparcie :)

miszkin - 04-01-2009, 13:46

Morfi napisał/a:
Wkurzyło mnie ze piesi maja mniejsze mandaty, dzis bym babke potracil, ktora ni stad ni zowad postanowila przejsc przez jezdzie wogole sie nie obracajac.
Po czym stwierdzila ze to ja mam uwarzac a nie ona. Myslalem ze wyjde z siebie i bedzie mnie dwoch.


No i co, jakbyś jechał jeszcze 10 czy 20 kmh szybiej i ją zabił (załóżmy nawet, że byłaby to jej wina) to jakbyś się czuł? Dalej by Cię było dwóch? Dalej byś twierdził, że sama sobie winna?

No ale widać, że jechałeś z bezpieczną i przepisową prędkością i jej się "udało" - ale gdyby jechał tam Akbi ze swoją "bezpieczną" wyższą prędkością?

Pytanie jest proste - czy wolniejsza jazda, dzięki której rocznie zginie na drogach, powiedzmy o te 2% mniej (jak wyliczył Akbi) czyli ponad 100 osób, jest tego warta?

Co ja mówię o stu osobach - Akbi, Morfi, czy życie choćby jednego człowieka (z tych prawie 6000) jest warte nawet tych dwóch godzin więcej na trasie Trójmiasto-Warszawa?

Morfi - 04-01-2009, 13:58

Mamy na drogach sam snieg jechalem 20km/h dostosowujac predkosc do warunków na drodze.
I jakbym ja potracil nie mialbym zalu, bo przechodzila przez srodek mozna rzec skrzyzowania. Jeszcze bym chcial odszkodowanie jezeli by bylo cos widac na moim samochodzie.
P.S ale Mnie teraz zjecie.

Krzyzak - 04-01-2009, 14:01

miszkin napisał/a:
dwóch godzin więcej na trasie Trójmiasto-Warszawa?

troche przesada - ja jadac przepisowo robie ta trase w 5 godzin
raczej nikt w 3h tego nie zrobi - w normalny roboczy dzien (co innego w weekend)

czesto roznice sa symboliczne

kwintesencja jest wypowiedz Sruby o jezdzie szarpanej i plynnej oraz wlasnie o symbolicznych roznicach czasowych

Piwor - 04-01-2009, 14:05

Morfi, cóz, w końcu to działa w dwie strony. Nie tylko Ty musisz uważać ale i ona. Jak wejdzie na pasy, to musisz ja przepuści, ale jak wejdzie 15 metrów przed maską, to może zdążysz powiedzieć słowo na "k".

Piesi jak i kierowcy muszą na siebie uważać!

Morfi - 04-01-2009, 14:11

Ja chce tylko pokazac ze wiele potracen jest z winy pieszych. A oni prawie zadnych kar nie maja :( .
Nie bede sie rozgladal czy pieszy chce mi wtargnac na droge, na dwupasmowce w miescie z podziemnymi przejsciami.
A i takie wtargniecia sie zdarzaja. Bezmyslnosc pieszych jest niewyobrazalna.
I takiego zabije i co??? co z tego ze nie moja wina, ale psycha zryta do konca zycia.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group