Nasze Miśki - Za(Avance)owany Srebrny EA5A by mjsystem
mjsystem - 20-08-2015, 19:56
robertdg napisał/a: | mjsystem, a po co Ty te drzwi wymieniałes Na starych było lekkie zagniecenie które by się wyprowadziło jakby były robione reperaturki, była dogodna opcja do zacieniowania. | Bo lakierowanie i prostowanie kosztuje 3 x więcej niż ja zapłaciłem za drzwi? A mam 100% orginał w kolorze.
mjsystem - 20-08-2015, 19:57
inq napisał/a: | Ostatnio też dość mocno dostał po raz kolejny | Znów
robertdg - 20-08-2015, 19:59
mjsystem napisał/a: | Bo lakierowanie i prostowanie kosztuje 3 x więcej niż ja zapłaciłem za drzwi? A mam 100% orginał w kolorze. | Jak lakiernik będzie chciał cieniowac to Twój oryginał znajdzie się pod dodatkowa warstwą a zapłacić i tak trzeba będzie
mjsystem - 20-08-2015, 20:14
robertdg napisał/a: |
mjsystem napisał/a:
Bo lakierowanie i prostowanie kosztuje 3 x więcej niż ja zapłaciłem za drzwi? A mam 100% orginał w kolorze.
Jak lakiernik będzie chciał cieniowac to Twój oryginał znajdzie się pod dodatkowa warstwą a zapłacić i tak trzeba będzie | A;e za to bez prostowania. PS Masz jakiś metr folii przyciemniającej? Będę musiał kupić całą rolkę...
robertdg - 20-08-2015, 21:29
mjsystem napisał/a: | A;e za to bez prostowania. | Nie ciesz się tak prędko, co by klamke zdemontowac trzeba wybebeszyć drzwi, ekonomicznie i praktycznie lepiej wybebeszyć drzwi by sciągnac klamke i listwe/parapet niż cacać oklejanie detali.
mjsystem - 20-08-2015, 23:53
robertdg napisał/a: | Nie ciesz się tak prędko, co by klamke zdemontowac trzeba wybebeszyć drzwi, ekonomicznie i praktycznie lepiej wybebeszyć drzwi by sciągnac klamke i listwe/parapet niż cacać oklejanie detali. | Klamka jest cała. Listwa tylko do malowania. Ale ją można odkleić na czas prac.
mjsystem - 22-08-2015, 16:28
Okurzałem bagażnik...
Zajrzałem do otworu koła zapasowego... a tam ruda... Trzeba wyjąć butlę z gazem i zrobić, coby woda od dołu nie leciała...
Bizi78 - 22-08-2015, 16:31
mjsystem napisał/a: | Trzeba wyjąć butlę z gazem i zrobić, coby woda od dołu nie leciała... |
Ale to chyba po zlocie .
mjsystem - 22-08-2015, 16:42
Bizi78 napisał/a: |
mjsystem napisał/a:
Trzeba wyjąć butlę z gazem i zrobić, coby woda od dołu nie leciała...
Ale to chyba po zlocie . | Zdecydowanie przy reperaturkach nadkoli
robertdg - 22-08-2015, 20:53
Jak po prawej stronie to się bierze od wzmocnienia przy podłużnicy na której jest zaczep holowniczy, jak na dole od tyłu to gnije sciana grodziowa, w sumie standard jedno i drugie, niedługo polecą podłużnice i podproża, blacharka przekroczy wartośc auta - po prostu Galant.
Hugo - 22-08-2015, 21:13
robertdg, potrafisz człowieka pocieszyć
robertdg - 22-08-2015, 21:54
Pocieszający jest fakt, że to przypadłośc Galanta, na pewnym etapie zaleziałości korodującej poprostu albo naprawisz z sentymentu albo złomujesz i kupujesz inne auto
mjsystem - 23-08-2015, 07:30
Naprawa. Slowo cud. Nie po to pakuje tyle kasy, żeby teraz oddać na złom
robertdg - 23-08-2015, 08:49
No chyba nie myślisz, że to zamyka temat. Związek przyczynowo-skutkowy, tu jest problem, Galant pod względem blacharski potrafi zaskoczyć, już nie jeden blacharz z rozpaczy nad stanem tego auta pierdyknął narzędziami o posadzke i zrezygnował z nieustającej walki.
W Twoim przypadku jest to głownie ten problem, że bez samochodu nie zarabiasz a blacharz zanim zdemontuje co trzeba do naprawy blacharskiej, zanim porządnie oczyści, obstuka i zacznie jakiekolwiek przygotowania, będzie potrzebował czasu i to sporo, dodatkowo sam czas pracy i zakończenie w postaci zabezpieczenia/konserwacji oraz poskładac wszystko.
Dodatkowo w galancie najgorsze jest to, że jak rozgrzebiesz to zal cztery litery sciska bo z jednej strony masz zalozenie wymienić reperaturke błotnika a z drugiej strony Twój misterny plan sie sypie wraz z Galantową blachą bo gdzie nie grzebniesz aby zrobić wstawke to leci dalej, no przeciez tego tak nie zostawisz, rozsądny człowiek nie będzie kitował dziur bo wie, że one wyleca prędzej za kilka miesięcy, trzbe robić do porządku. Temat wygląda tak, że zacząleś na reperaturce błotnika a skończyłeś na naprawie wnęki błotnika tylnego, podłogi bagaznika, podłużnicy ze wzmocnieniem wahacza wleczonego, czterowawrstowego podproża obok zbiornika paliwa (przy tym zbiornik paliwa zdemontowany, zawieszenie tylne zdemontowane, połowa kabiny wewnątrz rozmontowana) oczywiście uzupełniając poszycie progu na długości conajmniej 30cm, nie zapominając o połaczeniu płyty podłogowej ze wzmocnieniem poprzecznym dla podłogi bagażnika, jak dobrze poszło to blacharz skończył na uzupełnieniu belki poprzecznej podłużnic nad tylnym wózkiem, jak żle poszło to wyklepał nowa belke poprzeczną i przeszedł na drugą stronę.
No ale jak już zbiornik paliwa zdemontowany i tylny wózek to wypadałoby wymienić stalowe przewody hamulcowe bo gniją w okolicy filtra paliwa, a tu taka dogodna opcja do wymiany, no i tylny wózek jak na wierzchu to jezeli nie były robione wahacze z mimośrodem to tez byłoby dobrze, no bo przecież lezy i sie prosi.
No i to by była narazie zrobiona jedna strona, a trzeba drugą i kielichy, przy kielichach to już majstersztyk, wogóle blacharka przy galancie to nie dla bylejakiego blacharza.
Zatem Sławku chcesz fajnego Galanta to wygraj w lotto (wtedy sobie zrobisz jak zamarzysz), albo szukaj kolejnego parcha który pozwoli Ci zarabiać w czasie kiedy Galant będzie w reanimacji blacharskiej Wielokrotnie mówiłem, że Galant to nie jest rozsądny wybór
mjsystem - 23-08-2015, 10:22
robertdg napisał/a: | Wielokrotnie mówiłem, że Galant to nie jest rozsądny wybór | Nie jest. Ale teraz trzeba robić go i jeździć. Pewnie za kilka lat pójdzie dalej. Półki co.... trzeba zarabiać, aby się zwrócił i zarobił na następne auto... Na pewno nie będzie to Galant. Nigdy nie miałem problemu z rudą, no, może poza Polonezem
|
|
|