Forum ogólne - Kultura jazdy na drogach itp itd ...poraz któryś tam ...
Ursus - 05-01-2009, 18:20
Cytat: | Naprawdę zastanawiam się po jaką cholerę ciągniemy ten wątek. I jakim cudem ma on 45 stron. Nie chodzi mi o jego zamknięcie ale o więcej nie wiem - wspomnianej pokory? Umiarkowania w poglądach? |
Chyba tylko dla zabicia czasu Hubercie Na drodze każdy z nas i tak pozostanie sobą...
akbi napisał/a: | ja nie chcę lekceważyć prawa ...chcę je zmienić, |
Dopóki jednak to prawo jest jakie jest, nie ma od niego żadnego odstępstwa. Nie stosowanie go zawsze wśród większości będzie postrzegane jako piractwo i to nie ma co dyskutować...
akbi napisał/a: | ale jeśli obowiązujące prawo nie daje mi poczucia bezpieczeństwa i co gorsza nie idzie w kierunku jego poprawy, nie stara się również zadbać o moje mienie prywatne (w tym przypadku samochód) to uważam, że trzeba usiłować je zmienić. |
To jest dla mnie z kolei bardzo interesujące. Jak by nie było nie umiem sobie wyobrazić braku poczucia bezpieczeństwa w przypadku przepisowej i stonowanej jeździe, umiem zaś to zrozumieć gdy jeżdżę nieprzepisowo, bo czasem też mi się zdarza i wówczas faktycznie z tym poczuciem bezpieczeństwa jest gorzej. Zagrożenia ze strony innych kierowców nie da się przewidzieć ani wyeliminować. Większe poczucie bezpieczeństwa może mi więc dać jedynie ograniczenie swojej prędkości i trzymanie się przepisów. Mam wtedy znacznie większe szanse właściwiej zareagować na nieoczekiwane zachowanie innych kierowców, bądź ostatecznie zminimalizować skutki zdarzenia już nie do uniknięcia. Ja rozgraniczam te dwie rzeczy: zagrożenie jakie stwarzam ja, i tu chyba każdy ma wysokie mniemanie o sobie oraz zagrożenie ze strony innych.
akbi napisał/a: | z braku ograniczeń mogą korzystać TYLKO tacy, dla których wyprzedzenie czy pojawienie się za zakrętem auta jadącego z prędkością 70 km/h nie spowoduje choćby najmniejszego zagrożenia dla niego, dla tego "wolnego" czy dla nikogo innego. |
Czyli w rzeczywistości każdy, komu się tylko będzie spieszyć bądź fascynuje go szybka jazda, a takich nie brakuje. akbi napisał/a: |
tych co przekraczają prędkość i nie zwracają uwagi na znaki (przypuszczam, że 80% z nich nie posiada do tego wystarczających umiejętności) oraz na tych co sztywno trzymają się "limitów znakowych (tutaj przypuszczam, że z połowa powinna jeździć jeszcze wolniej) i wierzą, że jeśli na znaku jest 90 km/h i on jedzie właśnie te 90 km/h to jedzie bezpiecznie (co jest kompletną bzdurą ponieważ nie ma prędkości bezpiecznej dla wszystkich takiej samej ... jeden może jechać 90, inny 120, ale ten "mniej obdarzony" lub gorszym autem powinien w tym miejscu jechać co najwyżej 60 km/h). |
Czyli generalnie podsumowałeś większość kierowców w kraju, szydząc z nich, uważając za gorszych, obrażając, publicznie czekałby Cię za to szybki lincz. Całkowicie bezpodstawnie i tylko Twoim zdaniem... Obrazuję to, bo się tego wypierasz.
akbi napisał/a: | którzy jadą z prędkością taką na ile czują że potrafią jechać BEZPIECZNIE - BEZKOLIZYJNIE. |
To sklasyfikuje teraz mnie, bo ja jeżdżę na ogół przepisowo zakładając te +10% ale czuję, że mogę te same odcinki pokonywać spokojnie o połowę szybciej (czasem się zdarzy).
akbi napisał/a: | Liczę na to, że wprowadzenie czasowego zakazu prowadzenia aut (zabierania prawka) + wzrost skłądek o 30% (a nie jak do tej pory tylko 10%) spowoduje w społeczeństwie mocną i znacznie bardziej wiarygodną samoocenę własnych umiejętności |
Podobnie jak zaostrzenie konsekwencji i karanie, nawet jako za przestępstwo pijanych kierowców, groźba konfiskaty aut (bo nie wiem czy to w końcu wprowadzili) i jaki efekt? Ilość pijanych kierowców drastycznie spadła... chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze.
akbi napisał/a: | nie nie .. oczywiście że nie ...uważam jednak, że "twórcami" wypadków są w tej samej mierze Ci co przekraczają prędkość jak i Ci co ich nie przekraczają ... a "gnębi" się tylko tych co jeżdżą szybciej niż im ustawodawca pozwolił bez względu czy są czy nie są winowajcami jakichkolwiek kolizji... |
A wg mojej teorii, gdyby każdorazowo udało się zmierzyć i udowodnić prędkości z jakimi poruszały się pojazdy przed kolizją nie byłoby wątpliwości, kogo bardziej gnębić. Nasze prawo dopuszcza jednak możliwość, iż łamiąc przepisy i tym samym powodują kolizję można być niewinnym i tu mniej się odnoszę akurat do prędkości.
akbi napisał/a: | CYTAT: A większość z Was traktuje to jako nakłanianie do ich łamania. |
Bo tak właśnie jest! Może nakłanianie to za moce słowo, ale mimo iż się tego wypierasz Akbi to propagujesz łamanie przepisów w sposób ewidentnie narzucający taką konieczność, jak nie wiesz o co chodzi to przeanalizuj nasze rozmowy.
miszkin napisał/a: | Dalej Akbi twierdzisz, że ograniczenie prędkości nie wpłynie na ilość trupów na polskich drogach? Zwłaszcza na polskich? |
No już bez przesady, bardziej ograniczyć to już nie wolno Trzeba budować drogi ale i przede wszystkim świadomość kierowców. Z kulturą to u nas może i nie jest źle, ale z bezmyślnością jest znacznie gorzej. Dzisiaj wróciłem z trasy, przejechałem 550km w warunkach jakie widać. Mógłbym napisać drugie tyle na temat kilku ciekawostek, które dało się zaobserwować na drodze. Nie chce mi się. Wiem jedno, choć pewnie też bym się ucieszył, to do większej swobody na drodze w kwestii prawa nam jeszcze daleko.
miszkin - 05-01-2009, 18:30
Ursus, żeby była jasność - nie jestem za dalszym obniżaniem aktualnie obowiązujących limitów prędkości.
Tylko za obniżaniem limitów (lub dowolnością ich interprertacji) postulowanych przez Akbiego.
Czyli Józek - 150 (bo ma Vectrę), Ździsiek - 100 (bo jeździ Corsą), a Heniek - 250 (bo ma Audi RS6). Aha i pani Krysia, co to jeździ Arosą -45.
Ursus - 05-01-2009, 19:27
Tak wiem Taki żart to miał być
cns80 - 06-01-2009, 08:22
miszkin napisał/a: | Nie wiem w którym miejscu tak napisałem... Chyba nigdzie |
O tu:
miszkin napisał/a: | No i co, jakbyś jechał jeszcze 10 czy 20 kmh szybiej i ją zabił (załóżmy nawet, że byłaby to jej wina) to jakbyś się czuł? Dalej by Cię było dwóch? Dalej byś twierdził, że sama sobie winna? | Piszesz o zachowaniu pieszego w kontekście prędkości samochodu. A co jeśli ją zabijesz z przepisową prędkością ? Od razu poczujesz się lepiej ?
miszkin napisał/a: | Chodzi mi tylko o to, że nawet jeżeli prędkość jest winna 1/10 wypadków śmiertelnych, to chyba warto, nie sądzisz? | Zdecydowanie nie sądzę. Jeśli przyczyny 8 lub 9 śmiertelnych wypadków na 10 są odkładane na półkę, a wszyscy zajmują się 1/10 to nie jest to skuteczne działanie, ale skuteczny PR.
Ursus - 06-01-2009, 09:09
cns80 napisał/a: | Piszesz o zachowaniu pieszego w kontekście prędkości samochodu. A co jeśli ją zabijesz z przepisową prędkością ? Od razu poczujesz się lepiej ? |
Tak, poczuję się lepiej! A Ty nie? Nie sprawi to, że będę czuł się dobrze, zabić kogoś to na pewno nic fajnego nie ważne z czyjej winy. Wiedząc jednak, że jechałem przepisowo i nic nie mogłem zrobić będę miał mniej wyrzutów niż gdyby jechał za szybko i ciągle sobie potem zadawał pytania, a może gdybym zwolnił to ten ktoś by przeżył, albo może udało by mi się go wyminąć lub wyhamować...? Na pewno czuł bym się o wiele gorzej.
cns80 napisał/a: | Zdecydowanie nie sądzę. Jeśli przyczyny 8 lub 9 śmiertelnych wypadków na 10 są odkładane na półkę, a wszyscy zajmują się 1/10 to nie jest to skuteczne działanie, ale skuteczny PR. |
Czyli uważasz, że skuteczna walka z naszymi statystykami ma tylko sens, gdy wprowadzi się na raz zmiany dotyczące wszystkich obecnych wad naszego "systemu drogowego". I może chcesz tym na raz zaskoczyć kierowców? Dla mnie każde działanie, które ratuje komuś życie ma sens, nawet jednej osoby na 100 nawet jak to ująłeś, gdy resztę przyczyn odkłada się na półkę co od nikogo z nas nie jest zależne. Robienie czegokolwiek ma sens w przeciwieństwie do nierobienia nic, a wręcz przeciwnie umożliwianie jeszcze większego szaleństwa na drodze. A pewnych rzecz szybko zrobić się nie da bądź a pewnym okresie czasu są nawet niemożliwie do wykonania, jak np budowa lepszych dróg. A coś przez cały czas i tak się dzieje, teraz czekamy na nowości związane z fotoradarami i oby te mandaty były z kosmosu wzięte.
cns80 - 06-01-2009, 09:20
Ursus napisał/a: | Tak, poczuję się lepiej! A Ty nie? | Nie.
Ursus napisał/a: | Wiedząc jednak, że jechałem przepisowo i nic nie mogłem zrobić będę miał mniej wyrzutów niż gdyby jechał za szybko i ciągle sobie potem zadawał pytania, a może gdybym zwolnił to ten ktoś by przeżył, albo może udało by mi się go wyminąć lub wyhamować...? | I tak sobie będziesz zadawał takie pytania. Nawet jakbyś jechał 10 km/h i potrącił pieszego, który umrze w wyniku pęknięcia krwiaka, którego miał od wielu lat też będziesz czuł się winny. Jeśli potrącając kogoś z przepisową prędkością czujesz się rozgrzeszony, bo zrobiłeś wszystko co mogłeś to jest to chyba jakaś iluzja. Zawsze mogłeś zrobić więcej. A zwłaszcza sądy tak twierdzą I zaczyna się udowadnianie że zrobiłeś wszystko.
Ursus napisał/a: | Dla mnie każde działanie, które ratuje komuś życie ma sens, nawet jednej osoby na 100 nawet jak to ująłeś, gdy resztę przyczyn odkłada się na półkę | A ja nadal uważam że to hipokryzja. Jak się ludzie palą w domu to zamiast gasić pomogę staruszce się podnieść, bo się przewróciła. To może lekarze zaczną operować tylko wyrostki, a ludzie z wadami serca niech spadają na bambus ? Piękne działania marketingowe.
Idąc tym tropem nie remontujmy dróg. Przecież po dziurach nie da się szybko jeżdzić Bo działania wszystkich ekip rządzących sprowadzają się do kupowania fotoradarów. A reszta do szufladki.
Krzyzak - 06-01-2009, 09:46
Patryk - musze to napisac i staram sie to zrobic delikatnie - nie masz argumentow, ostatni post to jakies herezje...
I dodaje temat do ignorowanych, juz nie mam sily tego czytac, jak groch o sciane...
Chcesz - wybuduj sobie prywatne drogi i jezdzij tam, jak chcesz. Na publicznych obowiazuje prawo ustalone przez kogos innego.
miszkin - 06-01-2009, 09:55
Dzięki, Ursus, lepiej tego ująć nie mogłem
Akbi, coś dla Twojej informacji (jak również i pozostałych twierdzących, że nic się nie dzieje w zakresie edukacji):
PAP napisał/a: | 19.12. Bydgoszcz - W najbliższy poniedziałek (22 grudnia) zostanie otwarte kolejne w województwie kujawsko-pomorskim miasteczko komunikacyjne - w Świekatowie. Dzieciom ze szkół podstawowych i gimnazjów z całego terenu gminy zostaną przy tej okazji wręczone materiały odblaskowe – kamizelki, zawieszki, opaski, które poprawiają bezpieczeństwo w poruszaniu się po drogach.
Zaledwie tydzień wcześniej otwarto miasteczko komunikacyjne, wybudowane przy Szkole Podstawowej nr 4 w Inowrocławiu. Budowę miasteczka sfinansował Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. (PAP/UMWKP) |
Cytat: | 1. Akcja „Sprawa dla ITD” jest prowadzona przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego przy zaangażowaniu inspektorów zatrudnionych w poszczególnych wojewódzkich inspektoratach transportu drogowego.
2. Partnerami akcji są: kanał TVP INFO, Radio Truck, tygodnik „Auto Świat” i portal internetowy www.nadrogach.pl
3. Celem prowadzonej akcji jest eliminacja wszelkich patologii występujących w transporcie drogowym. Inspektorzy ITD będą reagowali na zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości zgodnie z ich kompetencjami zawartymi w rozdziale 9 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. nr 125 poz. 874 ze zm.).
4. Zgłoszenia nieprawidłowości występujących w szeroko rozumianym przewozie drogowym, z prośbą o interwencję, może dokonać osoba fizyczna, osoba prawna lub ułomna osoba prawna w rozumieniu art. 331 kodeksu cywilnego. |
Cytat: | 17.12. Poznań - Dziś startuje strona internetowa wielkopolskiej policji - www.pyrek.pl. Jej bohaterem będzie maskotka tamtejszych policjantów sierżant Pyrek, postać wyłoniona trzy lata temu w wyniku konkursu rozpisanego wśród dzieci i od tej pory wielokrotnie występująca w różnych akcjach prewencyjnych. Jak przystało na część kraju nazywaną potocznie Pyrlandią, sierżant jest ziemniaczanym ludzikiem.
Strona ta jest filarem policyjnego programu „Z Pyrkiem bezpieczniej”, który ma na celu wykształcenie wśród najmłodszych nawyków bezpiecznego zachowania w trakcie zabawy, nauki oraz w drodze do szkoły.
"Do tej pory sierżant wiele razy odwiedzał dzieci w szkołach, przedszkolach, szpitalach, sanatoriach i miejscach wypoczynku. Firmował też elementarz dla najmłodszych uczący bezpiecznych zachowań m.in. na drodze. Teraz pojawi się w sieci w której najmłodsi spędzają coraz więcej czasu" - mówi nadkomisarz Romuald Piecuch z Wydziału Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
"Będzie to pierwsza tego typu strona w Polsce i zabiegamy, by jej baner pojawił się na stronie Komendy Głównej" - dodaje.
Nie oznacza to oczywiscie, że sierżant Pyrek przestanie się osobiście pojawiać na imprezach. Wczoraj np. był ozdobą turnieju przedszkoli w Grodzisku Wielkopolskim "Pieciobój Mikołajkowy" odbywającego się pod hasłem "Bądź widoczny na drodze".(PAP/KWP Poznań/MUWW) |
Cytat: | 17.12. Warszawa - Zmniejszenie przestępczości wokół szkół, wyeliminowanie wypadków na przejściach dla pieszych w ich pobliżu, zwiększenie wiedzy uczniów na temat zasad poruszania się po drogach i unikania zachowań niebezpiecznych, wzrost zaufania do służb mundurowych – to efekty pierwszej edycji projektu „Poprawa bezpieczeństwa dzieci i młodzieży szkolnej w Legionowie”, realizowanego w ramach rządowego programu Razem Bezpieczniej.
Projekt trwał od kwietnia do grudnia br. Objęto nim ok. 4 tys. uczniów z 7 legionowskich szkół. Jego koszt wyniósł 225 tys. zł, z czego 50 tys. zł stanowiły dotacje rządowe. Osiągnięciu celu, którym była poprawa bezpieczeństwa dzieci i młodzieży szkolnej, służyły działania prewencyjne, profilaktyczno-szkoleniowe, informacyjno-promocyjne oraz inwestycyjne. |
Cytat: | W ogrodzie w miasteczku ruchu drogowego, które powstało w 97 roku, dzieci mogą uczyć się jazdy na rowerku i poznawać podstawowe zasady ruchu drogowego. „Wszystkie znaki drogowe tu są oryginalne. Dostaliśmy je w prezencie od Pana z ulicy Klikowskiej. Pomogła nam tu wiele też Policja” - mówi Pani Barbara Sterkowiec opowiadając o tym, jak powstało miasteczko komunikacyjne. |
KRBRD napisał/a: | W ramach Programu Uspokojenia Ruchu planowane są szkolenia z uspokojenia ruchu dla wszystkich zarządców dróg i innych zainteresowanych. Będą one realizowane na specjalnie w tym celu stworzonym terenie szkoleniowym, który powstanie w Puławach w ramach projektu „Miasteczko Holenderskie”.
Teren szkoleniowy „Miasteczko Holenderskie” powstanie w Puławach i będzie obejmował fragment drogi wojewódzkiej nr 824 oraz przyległy do niej teren dzielnicy Włostowice. Zakres prac obejmuje uspokojenie ruchu kołowego w obszarze dzielnicy mieszkaniowej i przebiegającej na jej obrzeżu drodze wylotowej z miasta o dużym natężeniu ruchu kołowego (droga wojewódzka nr 824). Projekt realizowany będzie w oparciu o sprawdzone rozwiązania holenderskie z zakresu inżynierii drogowej obejmujące najlepsze praktyki dotyczące:
- zapewnienia bezpiecznej i zgodniej z przepisami prędkości ruchu pojazdów;
- poprawy bezpieczeństwa mieszkańców dzielnicy (zapewnienie bezpiecznej drogi do szkoły, pracy, miejsc użyteczności publicznej itd.);
- kształtowania bezpiecznego środowiska drogi;
- regulacji przebiegu ruchu kołowego.
Na przykładzie zastosowanych w Puławach rozwiązań Ministerstwo Infrastruktury planuje przeprowadzenie serii szkoleń dla zarządców dróg oraz innych zainteresowanych (studentów uczelni politechnicznych, policjantów ruchu drogowego, projektantów itd.) Szkolenia będą prowadzone w latach 2010 -2011 w ramach planowanego Programu Uspokojenia Ruchu. |
Takich cytatów w internecie można znaleźć setki, tylko trzeba użyć szukajki
Aha i jeszcze na koniec a propos statystyk:
KRBRD napisał/a: | W Polsce ginie 13% wszystkich zabitych na drogach Unii Europejskiej, podczas gdy ludność Polski stanowi 8% populacji UE; obywatele naszego kraju są średnio trzykrotnie bardziej zagrożeni śmiercią na drodze niż mieszkańcy innych państw członkowskich. Wypadki drogowe stanowią bardzo duże obciążenie dla społeczeństwa i gospodarki narodowej. Roczne straty z tytułu wypadków drogowych w Polsce wynoszą około 30 miliardów złotych.
Największym zagrożeniem w ruchu drogowym w Polsce jest nadmierna prędkość pojazdów, która jest przyczyną 31% wypadków śmiertelnych i każdego roku kosztuje życie ponad 1.600 osób. W miastach zbyt szybko jeździ 85% pojazdów, lecz najgorsza sytuacja panuje na odcinkach dróg przechodzących przez niewielkie miejscowości, gdzie 94% kierowców przekracza dozwoloną prędkość. Istotną przyczyną tego stanu rzeczy jest ukształtowanie środowiska drogowego i organizacja ruchu, które sprzyjają zbyt szybkiej jeździe. Szczególnie trudna jest sytuacja pieszych i rowerzystów, którzy łącznie stanowią 44% zabitych na drogach i są najczęstszymi są ofiarami wypadków w miastach i miejscowościach. W samym roku 2007 r. na 5.583 zabitych w wypadkach zginęło 1.951 pieszych i 498 rowerzystów. |
cns80 - 06-01-2009, 09:59
A Ty Darku nadal nie rozumiesz (nie chcesz rozumieć lub udajesz ) o czym z Arkiem mówimy. Dalsze ograniczenia prędkości do niczego nie prowadzą, bo:
a) wszystko inne jest zostawione odłogiem, a jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli tak źle wyszkolonych użytkowników dróg (i kierowców i pieszych) i tak zły stan dróg że trzeba będzie wprowadzić ograniczenia do 10 km/h
b) to tak jak z podatkami. Im bardziej dokręcasz śrubę (Sruba - to nie do Ciebie ) tym więcej osób decyduje się na łamanie prawa.
Pozatym czy to że kogoś wsadzimy na dożywocie bo przy 150 wjechał w przystanek pełen ludzi zwróci życie zabitym ?
Może zamiast biadolić weźmy się za naciskanie na rządzących żeby dopasowali prawo, infrastrukturę, kadrę i szkolenia do stale rosnącej liczby użytkowników drogi.
A nie ciągłe biadolenie:
X - jechałem 50, a minął mnie wariat jadący 100.
Y - jechałem 100, a mnie blokował zawalidroga jadący 50
Krzyzak napisał/a: | nie masz argumentow, ostatni post to jakies herezje... | Argumenty poproszę.
I dziwi mnie Twoje uniesienie. Przecież to spokojna rozmowa do herbatki
miszkin - 06-01-2009, 11:15
cns80 napisał/a: | A Ty Darku nadal nie rozumiesz (nie chcesz rozumieć lub udajesz ) o czym z Arkiem mówimy. Dalsze ograniczenia prędkości do niczego nie prowadzą, bo: |
cns80, czasem odnoszę wrażenie, że niby mówimy o tym samym, ale jakoś nie do końca i się nie rozumiemy... Dla mnie tematem dyskusji nie jest "dalsze ograniczanie prędkości", tylko polemika z utopijnym projektem Akbiego pt. "jeżdżę tak szybko jak uznam za stosowne" (trochę upraszczam koncept ), czyli raczej chodzi o nie podnoszenie limitów, a nie obniżanie.
Nikt tutaj nie postuluje "dalszego obniżania prędkości".
cns80 napisał/a: | a) wszystko inne jest zostawione odłogiem, a jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli tak źle wyszkolonych użytkowników dróg (i kierowców i pieszych) i tak zły stan dróg że trzeba będzie wprowadzić ograniczenia do 10 km/h |
Jasne, a Lepper na prezydenta. Dlaczego od razu zakładasz, że "wszystko inne zostawione jest odłogiem"? Skąd wiesz?
Znalazłem kolejną informację:
Cytat: | W ramach Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych na Drogach do końca 2007r. zrealizowano 205 zadań przebudowy miejsc niebezpiecznych
Na koniec 2007 roku w przebudowanych miejscach odnotowano:
• 260 mniej wypadków;
• 41 mniej zabitych;
• 353 mniej rannych;
• 689 mniej kolizji.
Poprzednio na każde 100 wypadków ginęło tam średnio 13 osób, a po przebudowie średnia wynosi 4 zabitych na 100 wypadków. |
To już coś czy też nazwiesz to hipokryzją? Dwa lata im to zajęło - 205 miejsc i "tylko" 41 zabitych mniej... Hipokryzja? Ciekawe ilu ludzi by nie zginęło gdyby nikt w tamtych miejscach nie przekraczał prędkości? 42? 43? Czy może 143? A może tyle samo?
cns80 napisał/a: | Pozatym czy to że kogoś wsadzimy na dożywocie bo przy 150 wjechał w przystanek pełen ludzi zwróci życie zabitym ? |
Hmm, idąc tym tropem może nie wsadzajmy do więzienia morderców? Przecież nie zwróci to życia ich ofiarom... Mam rację? Nie? Bo znowu zamordują? Hmmm? A ten co się wpakował w przystanek przy 150 nie może zostać recydywistą? No może nie przystanek, bo to takie mało prawdopodobne, ale chociaż babcia na przejściu... Litości...
cns80 napisał/a: | Jak się ludzie palą w domu to zamiast gasić pomogę staruszce się podnieść, bo się przewróciła. To może lekarze zaczną operować tylko wyrostki, a ludzie z wadami serca niech spadają na bambus ? Piękne działania marketingowe. |
Tak, pomóż staruszce, gaszenie zostaw strażakom. Z wiaderkiem i tak kamienicy nie ugasisz - kropla w morzu potrzeb, a babci w tym czasie 4 litery na mrozie odmarzną. Albo co gorsza wleziesz chcąc ich uratować i sam zginiesz.
My, jako kierowcy, możemy zmienić naszą mentalność, kulturę i zachowanie na drogach. A ich budowę zostawmy tym, którzy od tego są.
Zastanów się ile trwa wybudowanie nowej nawierzchi, przebudowa niebezpiecznego miejsca, zmiana mentalności i kultury na drogach? A ile trwa zdjęcie nogi z gazu? No i co jest łatwiej zrobić? Efekt myślę, można zobaczyć od razu. Nowe drogi za kilka lat. I musimy się z tym pogodzić.
I na koniec:
cns80 napisał/a: | Zdecydowanie nie sądzę. Jeśli przyczyny 8 lub 9 śmiertelnych wypadków na 10 są odkładane na półkę, a wszyscy zajmują się 1/10 to nie jest to skuteczne działanie, ale skuteczny PR. |
Z tą 1/10 to był przykład - nadmierna prędkość jest przyczyną 30% śmiertelnych wypadków.
W ogóle to zastanawiam się skąd jest w nas Polakach tyle nieufności i przekonania, że każdy, na każdym kroku chce nas wydymać? Ja wierzę i chcę wierzyć, że są w tym kraju ludzie, którzy chcą poprawy naszego bezpieczeństwa i nad tym pracują. Nie tylko zakładając nowe radary. Nie zakładam, że pozostałe 70% "odłożone jest na półkę" i nikt się nimi nie zajmuje. Po prostu, wracając do przykładu medycznego, wyrostek można zoperować od ręki, a na przeszczep serca niestety trzeba czekać. Co nie znaczy, że się nie doczekamy.
AMEN
Anonymous - 06-01-2009, 13:09
cns80 napisał/a: | Dalsze ograniczenia prędkości do niczego nie prowadzą, bo: |
ale nikt tu nie dyskutuje o dalszym ograniczaniu predkosci
cns80 napisał/a: | a) wszystko inne jest zostawione odłogiem, a jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli tak źle wyszkolonych użytkowników dróg (i kierowców i pieszych) i tak zły stan dróg że trzeba będzie wprowadzić ograniczenia do 10 km/h |
uwierz,ze obserwujac anglikow jestem sklonny stwierdzic,ze sa gorzej wyszkoleni niz polacy.mimo to dzieki temu ze TRZYMAJA SIE przepisow i sa dla siebie nawzajem zyczliwi bardzo rzadko mozna zobaczyc tragiczny wypadek.
cns80 napisał/a: | Może zamiast biadolić weźmy się za naciskanie na rządzących żeby dopasowali prawo, infrastrukturę, kadrę i szkolenia do stale rosnącej liczby użytkowników drogi. |
a nie sadzisz,ze rownie wazne[a w/g mnie duzo wazniejsze] jest zmienienie MENTALNOSCI polskich uzytkownikow drog?
krzychu - 06-01-2009, 13:15
wlad napisał/a: |
uwierz,ze obserwujac anglikow jestem sklonny stwierdzic,ze sa gorzej wyszkoleni niz polacy.mimo to dzieki temu ze TRZYMAJA SIE przepisow i sa dla siebie nawzajem zyczliwi bardzo rzadko mozna zobaczyc tragiczny wypadek.
|
No a to nie jest tak (nie byłem w angli) że w angli maja szersze drogi, pobocza i drogi 2 jezdniowe? Bo jak się jedzie w jedna strone i się ma 2 pasy ciężko zrobić wypadek. A 90-95% wypadków moim zdaniem właśnie dzieje się na drogach jednojezdniowych oraz tam gdzie wielojezdzniowe mają dziwne skrzyżowania pomyślane jak by ludzie tam jezdzili 5km/h.
Jak nie bedzie więcej drug 2 jezdniowych to nie ograniczymy wpadków lub ich skutków. Bo na takich własnie dogach gdzie powinny być po 2 pasy i skrzyżowania albo ze światłami albo bezkolizyjne dochodzi do najcięższych wypadków. A jak już porównujemy ilość trupów to jak wypada statystyka trupa na wypadek samochodem >10 letniem autem a mniej niż 5 latenim bo w GB na pewno jest wych drugich więćej w polsce na pewno tych pierwszych.
krzychu
cns80 - 06-01-2009, 13:59
miszkin napisał/a: | Dla mnie tematem dyskusji nie jest "dalsze ograniczanie prędkości", tylko polemika z utopijnym projektem Akbiego pt. "jeżdżę tak szybko jak uznam za stosowne" (trochę upraszczam koncept ), | Nie uprościłeś tylko wypaczyłeś jeśli dobrze rozumiem Arka.
miszkin napisał/a: | Nikt tutaj nie postuluje "dalszego obniżania prędkości". | Ale do tego zmierzasz swoim działaniem, a raczej zaniechaniem. Jeśli nie twierdzisz że limity prędkości są absurdalne i nie mówisz tego głośno (bo może dla Ciebie nie są absurdalne) to gwarantuję Ci że rządzący, a jeszcze prędzej UE ograniczy Ci je do tego stopnia że będą absurdalne nawet dla Ciebie. Taka jest teraz tendencja i jeśli nic się nie zmieni to wkrótce będziemy jeździć 30 km/h.
miszkin napisał/a: | "wszystko inne zostawione jest odłogiem"? Skąd wiesz? | Widzę. Przypomnij mi co się stało z obowiązkowym programem pogadanek z czasów szkolnych i przedszkolnych, kiedy Milicjant/Policjant uczył dzieci jak przekraczać jezdnię, którą stroną drogi się poruszać itp.
miszkin napisał/a: | Dwa lata im to zajęło - 205 miejsc i "tylko" 41 zabitych mniej... Hipokryzja? Ciekawe ilu ludzi by nie zginęło gdyby nikt w tamtych miejscach nie przekraczał prędkości? 42? 43? Czy może 143? | Zauważ że prawie nic nie robimy z własnej woli. Gdyby nie to że płacimy składkę do UE, która zwraca nam te pieniądze w postaci dofinansowania konkretnych projektów to do dzić mielibysmy kawałek autostrady w ciągłym remoncie i dziury w jezdni, w których można schować czołg Fajnie że chociaż za to się wzieli, mimo że parenaście tysięcy podobnych miejsc czeka w kolejce. Ale może wkońcu coś się ruszy. Jeśli się nie okaże że przyjdzie nowa miotła i zacznie wprowadzać swoje rewelacyjne pomysły. Na razie trzeba chwalić takie inicjatywy.
miszkin napisał/a: | Hmm, idąc tym tropem może nie wsadzajmy do więzienia morderców? Przecież nie zwróci to życia ich ofiarom... Mam rację? Nie? Bo znowu zamordują? Hmmm? A ten co się wpakował w przystanek przy 150 nie może zostać recydywistą? No może nie przystanek, bo to takie mało prawdopodobne, ale chociaż babcia na przejściu... Litości... | Nie zrozumiałeś kontekstu. Chodzi o to żeby tak szkolić kierowców i tak budowac infrastrukturę żeby nie dochodziło do takich sytuacji.
miszkin napisał/a: | Tak, pomóż staruszce, gaszenie zostaw strażakom. Z wiaderkiem i tak kamienicy nie ugasisz - kropla w morzu potrzeb, | I o to właśnie chodzi. Każdy mysli że nic nie zdziała i że lepiej niech to inni załatwią. Efekty takiego myślenia widać na każdym kroku, nie tylko na drogach.
miszkin napisał/a: | My, jako kierowcy, możemy zmienić naszą mentalność, kulturę i zachowanie na drogach. A ich budowę zostawmy tym, którzy od tego są. | Owszem ale prędzej wybudują nowe drogi niż zmieni się mentalność kierowców. Ale tez uważam że należy nad tym pracować.
miszkin napisał/a: | Nowe drogi za kilka lat. I musimy się z tym pogodzić. | Niestety ale słyszę to co kilka lat więc już się z tym nie godzę.
miszkin napisał/a: | nadmierna prędkość jest przyczyną 30% śmiertelnych wypadków. | Tak wynika ze statystyk. Tylko że już gdzieś wyżej rozmawialiśmy na temat tego co Policja wpisuje do protokołu.
wlad napisał/a: | mimo to dzieki temu ze TRZYMAJA SIE przepisow i sa dla siebie nawzajem zyczliwi bardzo rzadko mozna zobaczyc tragiczny wypadek. | Czyli jednak nie prędkość tylko brak życzliwości jest przyczyną ? Tu się zgadzam.
wlad napisał/a: | a nie sadzisz,ze rownie wazne[a w/g mnie duzo wazniejsze] jest zmienienie MENTALNOSCI polskich uzytkownikow drog? | Jak wyżej napisałem sądzę że też jest ważne. Tylko że ten kto nie godzi się z bzdurnymi ograniczeniami prędkości od razu jest uważany za wariata. Znak "ograniczenie prędkości do 50 km/h" wskazuje nam maksymalną predkość z jaką można jechać, a nie wymaganą prędkość z jaką należy się poruszać. Gdyby dobrze szkolić kierowców i wpajać im że oprócz znaku ważna jest pogoda i inne warunki panujące na drodze. W obecnej chwili ograniczenia wstawione są tak żeby najsłabszy kierowca przy najgorszej pogodzie był wmiarę bezpieczny. Podczas gdy byłby wyszkolony tak jak pisałem poprostu w słońcu jeździłby szybciej, a po śniegu wolniej. A tak wali 90 po śniegu, "bo przecież znak mi pozwala", a efekty widzimy w postaci krzyży przy drogach.
[ Dodano: 06-01-2009, 14:06 ]
Mam nadzieję że wystarczająco naświetliłem swój punkt widzenia.
A odnośnie niebezpieczeństw na drodze to odnoszę wrażenie że nawet ludzie, którzy znają doskonale zasady fizyki, znają możliwości swoje i swojego samochodu oraz pozostawiają sobie margines bezpieczeństwa są sprawcami większości wypadków, stłuczek i niebezpiecznych sytuacji ponieważ prowadząc samochód myślą o:
- nowej sukience,
- meczu w telewizji,
- dawno niewidzianej cioci,
- itp.
Do tego często są egoistami i myślą że jak już zamknęli się w swojej puszce to mogą robic co chcą i nie liczyć się z innymi użytkownikami drogi.
A później 10m przed skrzyżowaniem ktoś skręca z prawego pasa w lewo, bo myślał o wczorajszym strzale Luisa Figo, albo o seksie ze swoim mężem i sobie przypomniał że miał zajechać do pralni
akbi - 06-01-2009, 14:08
cns80 napisał/a: | miszkin napisał/a:
Dla mnie tematem dyskusji nie jest "dalsze ograniczanie prędkości", tylko polemika z utopijnym projektem Akbiego pt. "jeżdżę tak szybko jak uznam za stosowne" (trochę upraszczam koncept ),
Nie uprościłeś tylko wypaczyłeś jeśli dobrze rozumiem Arka. |
Przepraszam, że się trochę oderwałem od dyskusji, lecz chwilowo znowu brakuje mi czasu.
miszkin, Napisałeś bardzo mądrego i rzeczowego posta. Jako jeden z nielicznych ... "moich przeciwników" stawiasz sensowne i rzeczowe argumenty. Przyznam, że od wczoraj myślę o tym co napisałeś i to wszystko co piszesz ma sens ... jest w tym jednak kilka "ale", które to wcale nie muszą obalać "mojego projektu", ale o tym napiszę, jak tylko znajdę chwilkę czasu.
miszkin czy możęez podać źródło statystyk z UK oraz czy masz takie same statystyki z innych państw??
miszkin - 06-01-2009, 14:11
Cytat: | A jak już porównujemy ilość trupów to jak wypada statystyka trupa na wypadek samochodem >10 letniem autem a mniej niż 5 latenim bo w GB na pewno jest wych drugich więćej w polsce na pewno tych pierwszych. |
Oczywiście, że wiek ma znaczenie. U nas średnia wieku samochodów to 12-14 lat. W Anglii niecałe 7. Ale nie zawsze - w Szwecji średnia to prawie 10.
Wiek naszych samochodów (mówię o ogóle w PL) to kolejny argument za rozsądniejszą jazdą.
A co do szerszych dróg w GB - mają tam kilka razy więcej samochodów (prawie 500 na 1000 mieszkańców, u nas niecałe 400), więc pewnie się to zrównoważy
|
|
|