Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki Strona Główna Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 


W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu.
Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.

Poprzedni temat «» Następny temat
[Cari 1.6] Cari się dławi przy obciążeniu
Autor Wiadomość
rademenez 
Mitsumaniak


Auto: Carisma 1.6 (90KM) GLX + LPG
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 23 Sie 2009
Posty: 60
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 15-01-2013, 23:02   [Cari 1.6] Cari się dławi przy obciążeniu

Witam!!!
Przeczytałem już chyba wszystkie tematy na forum związane z szarpaniem, dławieniem się, brakiem mocy w Carismach, ale jakos nie potrafie rozkminić dolegliwości w moim aucie. Mianowicie praktycznie pali prawie od razu po przekręceniu kluczyka. Gaz sekwencja, więc najpierw troche pracuje na benzynie, potem przełącza sie na gaz. obroty w normie, nie ma żadnych skoków. Ruszanie normalne, nic nie szarpie. Jak sie rozgrzeje to obroty na biegu jałowy utrzymywane są na poziomie 700-800 obrotów prawie że jak skała niezmiennie. I dzieje sie tak zarówno na gazie jak i na benzyzie. Jaja zaczęły się dziać parę dni temu, przy obciążeniu silnika na 5tym biegu, w okolicach prędkości 90-100 silnik zaczął szarpać, a właściwie bardziej wyglądało to na ustanie pracy jednego cylindra (O_O), dodawanie gazu w ogóle nie zwiększało obrotów jak i też predkości, powodowało tylko bardziej intensywne dławienie i ogólne trzesięnie samochodem. Zejście z prędkości i wszystko wracało do normy. Nie ma znaczenia czy auto pracuje na PB czy też na LPG (wykluczam tutaj w takim razie wtryski benzynowe czy tez elektrozawory od LPG). Filtr powietrza czysty, komora filtra też. Odłączanie wtyczki przepływomierza nic nie zmienia, obroty jałowe i tak zachowują swoją stabilność.
Instalacja na silniku to dwie fajkocewki i dwa kable WN. Zatem zabrałem się za świece, i teraz tak: pierwsza od lewej (od rozrządu) normalne oznaki użytkowania, druga świeca - widoczny w większej ilości biały nagar na elektrodzie (niby oznaka spalania oleju albo spalania płynu chłodniczego, hmmmm), zdrapałem go do czystej elektrody, świeca sprawdzona pod kątem oporności, uznana za sprawną. Świeca trzecia wyglądała tak jakby w ogóle nie pracowała, albo spalała tak idealnie że nic na niej nie osiadło, zmierzona, wykazała inną wartość oporu od pozostałych, więc wymieniłem ją na inną, już używaną, ale pod względem oporności jak i wyglądu taka sama jak pozostało co zostały w bloku. Świeca czwarta - normalne oznaki użytkowania. Nowych świec nie miałem, a była potrzeba używania samochodu. Po tej operacji samochód dalej dławi się przy obciążeniu w czasie jazdy pod górę, albo w trakcie prędkości 90-100km/h. Świece były wymieniane jakieś 8 tys km temu (założone NGK), wiec padnięcie ich wykluczam (no może poza tą jedną, która miała inna oporność). Kable WN NGK polecane do tego auta wymiana miała miejsce jakies 16 tys km temu (polecane są na forum jako kable na lata, więc je też wykluczam). Jedynym elementem, który może tutaj coś bruździć mogą być te fajkocewki, które jeżdzą w aucie pewnie od początku, ale obserwując to wszystko w nocy, psikając na to zraszczem nie zaobserwowałem żadnych przeskoków iskier, czy też żarzenia się w okolicach fajkocewki, czy też kabli WN. Pozatym organoleptycznie oceniajac fajkocewke to nie okazywała oznak zużycia, przebicia, okopcenia, stopienia gumy na fajce. Czy jest jakaś metoda pomiaru fajkocewki i ocena jej sprawoności???
Pozatym jakby były jakies problemy na torze elektrycznym to auto pewnie by szarpało w pełnym zakresie obrotów.
Wymruganie błędów zgłaszaa tylko błąd, który z legendy odpowiada błędowi wtryskiwaczy benzynowych (ponoć standard przy instalacjach gazowych i opornościach wtryskiwaczy generowanych dla zmyły przez sterownik gazu). Jutro chce sprawdzić jeszcze Sonde Lambda, może ona głupieje i podaje dziwne wartości przez co silnik zalicza odcinke. Ktoś miał podobnie???
I na koniec, czy na takie zachowanie moze miec wplyw katalizator? Bo może on się przypchał i stad ta zabawa w szukanie duchów w aucie :/.
W ostateczności rozważam jeszcze wywalenie tych świec które w katalogu NGK są polecane do Carism mianowicie jednolektrodowe, na rzecz dwuelektrodowej (bodajże NGK V-line No 26, od Alfy Romeo), ewentualnie trójelektrodowej (polecanej zaś do Volvo S/V40), ale to chyba nie bedzie rozwiazaniem mojego problemu...
pzdr
_________________
Ognista czerwień, o tak!

02357/KMM
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Ta strona używa ciasteczek (ang. cookies) w celu logowania oraz do badania oglądalności strony.
Aby dowiedzieć się czym są ciasteczka odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl
Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie ciasteczek na tej stronie, zablokuj je w opcjach Twojej przeglądarki internetowej.