 |
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki
|
|
| Ogłoszenie |
W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.
|
|
[2.8 TD] Problem z paleniem |
| Autor |
Wiadomość |
bandegras
Forumowicz
Auto: Pajero 2.8 1993 Auto SWB
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 03 Gru 2018 Posty: 53 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 16-01-2026, 18:04 [2.8 TD] Problem z paleniem
|
|
|
Witam wszystkich.
Długo mnie tu nie było i widzę, że bardzo forum opustoszało.
Ale wracając do tematu.
Moje pajero to 2.8 TD Aut z 93 roku. Jakiś czas temu zaczęły się problemy. Po odpaleniu po chwili pracy auto zaczynało się trząść, obroty spadać i dymić na siwo (ale nie olejem). Czasem zgasło, czasem jak potrzymałem na obrotach to przepchało i chodziło. Okazało się, że podstawa filtra paliwa była nie szczelna i puszczała powietrze. Tymczasowo zastąpiłem podstawę z filtrem, przeźroczystym filtrem liniowym i wymieniłem węże na igielitowe, żeby widzieć co się dzieje z paliwem oraz założyłem pompkę ręczną tzw. gruszkę w razie czego.
Po napełnieniu całego układu paliwem, auto odpaliło bez problemu, chwilę się odpowietrzało i zaczęło chodzić normalnie. Kilka prób na zimnym, na ciepłym i zawsze odpalało super i chodziło dobrze.
Jazda próbna, wszystko ok.
Dziś przeglądałem auto i zauważyłem, że ten filtr liniowy jest pusty. Zacząłem pompować i filtr się napełniał ale paliwo bardzo szybko z niego odpływało. Wycieku nie ma.
Przy odpaleniu jakby znowu zapowietrzony ale przepchał powietrze i chodził ok.
Pojechałem trochę oleje rozbić i nie było problemu, kilka razy gasiłem i paliłem aż nagle przy cofaniu auto zgasło i nie pali. Paliwo napompowane do filtra i węży i nic.
Kręci bardzo dobrze ale nie daje najmniejszego dymu.
Moje pierwsze podejrzenie zawór odcinający, gaszący. Tylko gdzie on jest na pompie?
Drugie, czy na powrocie też jest zawór?
Sprawdziłem miernikiem połączenie do tego co myślałem, że jest zaworem gaszącym, czyli z tyłu pompy, poziomo, skierowane połączeniem elektrycznym w stronę grodzi, zabezpieczone zielonym kapturkiem i po włączeniu zapłonu jest 12v na tym połączeniu.
Proszę o pomoc, co robić i gdzie szukać, bo auto zostało w polu w śniegu do kolan.
Pozdrawiam
[ Dodano: 05-02-2026, 21:07 ]
Witam wszystkich serdecznie,
udało mi się wreszcie dojechać do auta i trochę pogrzebać. Moje Pajero ma zawór od powrotu paliwa, który myślałem, że jest zaworem gaszącym. Ten zawór ma zieloną osłonę połączenia elektrycznego. Pod nim jest zawór gaszący, ustawiony pionowo w głowicy pompy, z połączeniem elektrycznym zabezpieczonym czarną osłoną.
Zawór gaszący wyjąłem w dwóch częściach, czyli cewka wyszła osobno i trzpień który ma na końcu gumkę wyszedł osobno.
Czy tak ma być?
W gnieździe w pompie gdzie jest ten zawór znalazłem opiłki stalowe.
Ma ktoś pomysł skąd one się wzięły i czy mogły być przyczyną zablokowania trzpienia?
Cewki w obu zaworach sprawdziłem i mają po ok 8,5 oma, czyli powinny działać.
Mam kilka zdjęć ale nie wiem jaki host użyć żeby je dodać.
Sprawdzę na dniach czy jak podłączę prąd do obu zaworów będą reagować. |
|
|
|
 |
Krzyzak
moderator mitsumaniak uczestnik I Zlotu MM

Auto: E32, CR29, 5F, DCJ, 7N, Y2, UU
Kraj/Country: Polska
Pomógł: 653 razy Dołączył: 28 Kwi 2005 Posty: 24600 Skąd: był Malbork, teraz Gdańsk
|
Wysłany: 06-02-2026, 07:40
|
|
|
| Opiłki najczęściej od samej pompy pracującej na sucho - np. po wymianie filtra paliwa. |
|
|
|
 |
bandegras
Forumowicz
Auto: Pajero 2.8 1993 Auto SWB
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 03 Gru 2018 Posty: 53 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Wczoraj 21:05
|
|
|
| Krzyzak napisał/a: | | Opiłki najczęściej od samej pompy pracującej na sucho - np. po wymianie filtra paliwa. |
Dzięki za info.
Zawory tzn cewki w nich pracują. Może ten gaszący się zablokował przez opiłki, nie wiem.
Cewka w zaworze od powrotu też działa, ale jak dmucham w niego, to nie ważne, czy prąd podłączony czy nie, powietrze przechodzi przez te malutkie otwory.
Jak najlepiej pozbyć się opiłków z pompy bez wyjmowania z auta?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|
|