Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki Strona Główna Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 


W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu.
Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki
Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta.

Poprzedni temat «» Następny temat
Montero 2002 3,5V6 - czołg i tankietka (3,5GDI 3D 2000)
Autor Wiadomość
edmunek 
Forumowicz

Auto: Shogun 4
Kraj/Country: UK
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Sty 2023
Posty: 284
Skąd: Stąd
Wysłany: 11-08-2026, 10:39   

a ja myślałem że to ja swoje zaciski doprowadziłem do kiepskiego stanu a tu takie "kwiatki"
_________________

 
 
slamacek 
Forumowicz

Auto: Montero Ltd 3.5V6 2002
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 89
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-08-2026, 12:08   

kwiatki kwiatkami. Pajero potrafi zdziwić naprawdę w najdziwniejszy z możliwych sposobów - w zeszłym roku wiosną przejechałem się tankietką do Landmanalaugur (ten słynny szlak z malachitowym zboczem, jeden z najpopularniejszych u mnie) z przejazdem przez kilka strumyków po drodze (w sumie najgłębszy z nich jest przed wjazdem na pole namiotowe), a po powrocie stwierdziłem, że wodą to tylko podwozie spryskam.

Jakież było moje zdziwienie, gdy po dwóch tygodniach w błotniku znalazłem kiełkującą trawę :D
_________________
Czołg - czyli Montero Limited 3,5V6 2002
 
 
slamacek 
Forumowicz

Auto: Montero Ltd 3.5V6 2002
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 89
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-08-2026, 18:46   

a żeby nie było, że człek tylko pod tankietką siedzi i czasem po mieście pojeździ, kilka dowodów z trasy

1. pingwin w sianie :D



2. widoczek zza wodospadu i nie jest to ten najsłynniejszy, za który wszyscy wchodzą



3. a bezpośrednio przed nim taki krajobraz



4. po drugiej stronie już tylko Fiordy Zachodnie



5. ale po tej jeszcze są kolory



6. a to mój ukochany słoń vel nosorożec albo w narzeczu tubylców Hvitserkur, po wypiciu prawie całej wody z fiordu

tu od fiordu



a tu z brzegu

_________________
Czołg - czyli Montero Limited 3,5V6 2002
 
 
slamacek 
Forumowicz

Auto: Montero Ltd 3.5V6 2002
Kraj/Country: Polska
Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 89
Skąd: Warszawa
Wysłany: Dzisiaj 20:46   

tak tam nagła duperela wczoraj wyskoczyła - przestał chlapać płyn spryskiwaczy. Zalałem zbiornik do pełna - dupa blada. No to pomyślałem, że ani chybi pompka powiedziała baju baj, ostatnio trochę kurzu było jeżdżąc w interiorze, a specjalnie nie przejmowałem się sprawdzaniem czy korek jest idealnie domknięty

wg serwisówki, należy rozebrać pół samochodu, na szczęście internet podpowiada, że wystarczy zdjąć fartuch prawego przedniego koła (ale najpierw dobrze jest to koło zdjąć)



na czerwono - dwie śruby 10 z kołnierzem, obydwie zerwałem :D , na żółto spinki z gwintem i krzyżakiem do wykręcenia środkowego rozpieraka - dwa razy poszło gładko - albo do podważenia, dwie następne zareagowały dopiero na podważenie.

potem już poszło prosto: ściągnąć wężyk odprowadzający płyn z pompki (jeśli chcemy narobić mało bałaganu), tu uwaga: warto najpierw oczyścić go trochę, bo z reguły już dawno przestał być przezroczysty, potem końcówkę choć chwilę ogrzać paluchami, żeby lepiej zeszła z króćca. i potem już można sikać płynem do podstawionego zbiornika (u mnie to 11 litrowa SAMLA z IKEI)



po spuszczeniu płynu - z większym bałaganem i rozbryzgami płynu dookoła autka można pominąć ściąganie wężyka - wyciągamy pompkę.

W mojej było czarno od wszelkiego brudu. Jak znam życie - to był jej 26 rok działalności, więc i tak jest nieźle



szybka wymiana na nową, nasmarowanie silikonem króćca do podłączenia wężyka i końcówki wchodzącej do zbiornika płynu spryskiwaczy, około litra płynu do zbiornika, przekręcenie kluczyka, wajcha do siebie i płyn poleciał na szybę.

Można zamykać fartuch, tylko jeszcze próba szczelności, a najlepszym testerem jest papier toaletowy (albo oczy pięknej sąsiadki :D )

po wszystkim - odkryłem w pudełku po nowej pompce uszczelkę, którą powininem nałożyć na końcówkę pompy wchodzącą do baku, co może zrobię to przy okazji wymiany przednich tarczy hamulcowych w następny weekend.
_________________
Czołg - czyli Montero Limited 3,5V6 2002
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Ta strona używa ciasteczek (ang. cookies) w celu logowania oraz do badania oglądalności strony.
Aby dowiedzieć się czym są ciasteczka odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl
Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie ciasteczek na tej stronie, zablokuj je w opcjach Twojej przeglądarki internetowej.